Reklama

Faux pas burmistrza

13/10/2006 18:26
Chyba w Radzie Miasta Siemiatycze już myśli się tylko o wyborach, o nowym rozdaniu po 12 listopada, bo zanikła tradycyjna miejska gościnność. Na ostatniej uroczystej sesji, na której byli młodzi trzydziestoparoletni: burmistrz i przewodniczący rady włoskiego miasteczka Castrolibero, nasz włodarz miasta dopuścił się małej niezręczności. Po otrzymaniu kwiatów od Fundacji Ratujmy oddał je, na oczach gości, własnej tłumaczce. Czyżby miasta nie było stać na nowy bukiet?
          Po sesji miało się odbyć spotkanie połączone z konsumpcją w jednym z lokali, o czym poinformował przewodniczący Rady Miasta Siemiatycze. Jak twierdzą niektórzy radni, zapomniał dodać, gdzie ono się odbędzie. No cóż, zamiast 20 osób na pożegnalnej kolacji, było ich znacznie mniej. Zapewne niektórzy radni stali się zbędni, bo nie będzie już ważnych głosowań. I chyba podatnicy zapłacili za kolacje tylko dla najbardziej zasłużonych. Wydaje mi się to całkiem zrozumiałe, ponieważ 4 lata ciężkiej pracy na odpowiedzialnych i nie nieodpowiedzialnych stanowiskach może powodować zmęczenie. Niektórzy radni, nieobecni na konsumpcji czują trochę rozżalenia, tym bardziej, ze przez tyle lat starali się głosować za i za, a nie przeciw. W sumie nic się nie stało. Ot, małe faux pas.

          Jacek Piotrowski, Tygodnik Głos Siemiatycz
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama