18 sierpnia dwa razy przyjeżdżała policja na festyn na placu przy szkole w Dziadkowicach. Wszystko za sprawą grupy młodych mężczyzn - mieszkańców gminy Dziadkowice, którzy na bezalkoholową imprezę i wbrew prośbom organizatorów, wnosili i pili alkohol, zaczepiali uczestników.
Najbardziej agresywny i pijany był 28-letni mieszkaniec tej gminy, który zniszczył mienie firmy udostępniającej dmuchany plac zabaw dla dzieci. Jedna osoba doznała urazu ręki. Mężczyzna do wyjaśnienia sprawy przebywał w areszcie, prawdopodobnie stanie przed sądem. Wcześniej policjanci musieli też wezwać karetkę do nieprzytomnego z powodu nadmiaru alkoholu innego mężczyzny. Zabrali też na komendę kolejnego agresywnego.
Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. CK
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze