343.140 zł to szacowany koszt remontu kościoła parafialnego w Śledzianowie (gm. Drohiczyn). Parafia otrzymała niedawno dofinansowanie na ten cel z urzędu marszałkowskiego. Urząd sfinansuje połowę kosztów. O remont i związane z nim sprawy pytamy ks. Mariusza Boguszewskiego, dyrektora referatu ds. Informacji i Środków Społecznego Przekazu w Kurii w Drohiczynie.
- Jakie są przyczyny remontu?
- Kościół nie posiada izolacji poziomej. Długotrwałe działanie czynników pogodowych spowodowało zawilgocenie ścian zewnętrznych do wysokości parapetów podokiennych. Wokół zewnętrznej elewacji znajduje się opaska betonowa. Woda, która dostała się między ścianę a tę opaskę nie mogła odparować i zawilgociła ściany. Bardzo intensywnie zaczęły się rozwijać grzyb i pleśń. W środku na ścianach jest boazeria, co stanowi dobrą pożywkę dla grzyba. Według opinii specjalistów zawilgocenie kościoła występuje już od dłuższego czasu, tak więc trzeba tę świątynię po prostu ratować.
- Widok odpadających tynków świątyni niekorzystnie świadczy o proboszczu i parafianach.
- Dlatego temat remontu zaczął przewijać się od początku objęcia funkcji proboszcza w tej parafii przez księdza Piotra Jurczaka. Kościół zwizytowali specjaliści i orzekli, że potrzebny jest szybki remont, bo w przeciwnym razie świątynia coraz bardziej będzie niszczała. Z informacji jakie posiadam decyzja o remoncie zapadła już na pierwszym spotkaniu z radą parafialną. Ale najpierw trzeba było przygotować dokumentację techniczną, m.in. inwentaryzację architektoniczną, projekt budowlany, uzyskać pozwolenia od konserwatora zabytków i starostwa w Siemiatyczach. Kolejnym zadaniem było przygotowanie kosztorysu remontu, po czym proboszcz zaczął występować o środki do urzędu marszałkowskiego.
- Podobno pierwszy projekt został odrzucony.
- Tak, to prawda. Za dużo było braków w dokumentacji. Parafia spróbowała ponownie uzyskać pieniądze przy kolejnym konkursie, konkretnie w ramach programu "Odnowa i rozwoju wsi". Tym razem udało się. Chociaż na pewnym etapie tej procedury parafia otrzymała pismo z urzędu marszałkowskiego ponaglające do uzupełnienia dokumentacji i wtedy parafianie mieli mieszane uczucia, czy podołają zadaniu? Początkowo chcieli zrezygnować, ale udało się uzupełnić potrzebne dane. Z tym zadaniem poradził sobie proboszcz Jurczak. Z dofinansowania cieszy się ksiądz proboszcz, zadowoleni są parafianie, bo im samym byłoby trudniej odnowić tę świątynię.
- Zakres prac? Terminy?
- Umowa została podpisana 24 stycznia. Wszelkie prace muszą być wykonane do końca tego roku. W zasadzie już one rozpoczęły się na polecenie konserwatora zabytków. Parafianie w ciągu dwóch dni skuli skorodowane tynki, dzięki czemu przez lato ściany schły. Jesienią wykonano odwodnienie świątyni. Plany na wiosnę to nawiercanie ścian z zewnątrz, osuszenie ich, następnie zostanie w środek wpuszczana substancja chemiczna, która zlikwiduje zagrzybienie, jednocześnie będzie stanowiła izolację przeciw wilgoci. Na koniec elewacja zyska nowy tynk i nową kolorystykę. Po zakończeniu tych prac parafia chce uporządkować teren wokół kościoła.
- Wkład własny parafii?
- To połowa kosztów. Kwota jest spora i trzeba jeszcze szukać innych źródeł finansowania. Wkład własny stanowią ofiary składane przez parafian na ten konkretny cel. Na pewno na remont będą też przeznaczane datki z tacy, parafia liczy na sponsorów i tacy też od czasu do czasu pojawiają się. Ogólnie to trudne zadanie, głównie finansowo, ale parafianie zadeklarowali podjąć to wyzwanie, bo chcą by ich świątynia stawała się coraz piękniejsza.
Budowa obecnego kościoła w Śledzianowie rozpoczęła się w 1924 r., według projektu warszawskiego architekta Zygmunta Wójcickiego. Kościół poświęcił 29 czerwca 1928 r. ks. Zygmunt Łoziński, biskup piński. W czasie II wojny światowej kościół uległ poważnym uszkodzeniom. Odbudowano go po wojnie. Obok kościoła stoi murowana plebania zbudowana w latach 1917 - 1919 przez Jana Stolarczyka z Chechłowa z gruzów starego kościoła. Do parafii należą: Arbasy, Bużyska, Chechłowo, Obniże, Putkowice Nadolne, Putkowice Nagórne, Śledzianów, Wierzchuca.
Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski – Glos Siemiatycz , fot. CK
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze