W Drohiczynie dwa lata temu otwarto wystawę starych motocykli. O pomyśle zorganizowania wystawy mówi Rafał Siwek, dyrektor MGOK w Drohiczynie.
- Drohiczyn pod wieloma względami ściąga turystów. Jest to przede wszystkim historia tego miejsca. Są też turyści, którzy potrzebują oazy spokoju, chcą odpocząć nad Bugiem, korzystając z tej rzeki w różny sposób. W muzeum regionalnym również można oglądać ciekawe wystawy. Po remoncie budynku w 2012 pomyślałem, że trzeba pomieszczenia ciekawie zagospodarować. Wiadomą sprawą jest, że wystawa regionalna nie będzie przyciągała każdego, chyba że w zbiorach będzie coś naprawdę wyjątkowego. Kiedy zostałem dyrektorem MGOK w Drohiczynie, przypomniałem sobie o znajomym, który kolekcjonuje motocykle, ma ich dużo. W tamtym czasie miał ich ponad 100, teraz ma ich ponad 200. Zadałem mu pytanie czy zrobilibyśmy taką czasową wystawę motocykli, żeby je pokazać. Wtedy był rok 2012, Dni Drohiczyna, pokazaliśmy 8 motocykli. W ciągu trzech dni wystawę odwiedziło ok. 500 osób. To pokazało, że ludzie są zainteresowani czymś nowym, innym. Poprosiłem kolekcjonera, żeby zostawił motocykle, bo zainteresowanie jest duże. Jak się o tym dowiedział, to się otworzył i udostępnił kolejne modele. Na dzień dzisiejszy jest to wystawa stała. Na tą chwilę mamy 33 motocykle. Kilka z nich to te, które stoją od samego początku, ale większość już jest wymieniona na inne modele. Wystawa cieszy się coraz większym zainteresowaniem. Mam wiele telefonów i pytań czy coś się zmieniło, bo niektórzy śledzą na bieżąco wystawę i są ciekawi kolejnych modeli, których jeszcze nie oglądali. Przyjeżdżają grupy motocyklowe, informacje o wystawie są przekazywane drogą pantoflową między pasjonatami motocykli i widzimy w statystykach, że co roku jest wzrost odwiedzających wystawę. W tym roku wystawę odwiedziło ponad 3000 osób, to statystyka na koniec września.
Który z zabytkowych motocykli przyciąga największą uwagę?
- Wszyscy Polacy zwracają uwagę na Sokoła. Jest to klasyka polskiej motoryzacji, taka perełka. Na wystawach rzadko spotykana. Uwagę zwracają również motocykle mniej znane. Nawet motocykliści, którzy uczestniczą w zlotach są niejednokrotnie zaskoczeni, bo takiego motocykla to nie widzieli. To wynika z tego, że na wystawie są motocykle z innych krajów: Belgii, Austrii, Niemiec, Szwecji, Austrii.
Czy tajemniczy kolekcjoner udostępnił już wszystkie swoje modele w ciągu dwóch lat?
- Nie. Z całej jego kolekcji było udostępnionych 45 modeli, więc to jest 1/4 kolekcji.
Z którego roku jest najstarszy motocykl?
- Ten, który u nas jest to 1914 rok. Ale podejrzewam, że w prywatnym zbiorze kolekcjonera są starsze.
Czy można kupić w muzeum pamiątki związane z kolekcją?
- Oczywiście, np. magnes z widokiem motocykla z kolekcji udostępnionej, drewniana figurka motocykla ze sklejki, który sam składam. To jest ciekawa pamiątka. I oczywiście kalendarz, który wydaliśmy na 2015 rok ze zdjęciami starych motocykli z naszego muzeum. Cieszy się to ogromnym zainteresowaniem. Serdecznie zapraszam, żeby obejrzeć kawałek historii motoryzacji.
Wystawę można obejrzeć w godzinach otwarcia muzeum, które czynne jest w miesiącach letnich (maj–wrzesień) od poniedziałku do piątku w godz. 9.00-17.00, zaś w soboty i niedziele 12.00-17.00. Od października do kwietnia muzeum otwierane jest po wcześniejszym ustaleniu z MGOK w Drohiczynie, tel. 85 6557 069.
Natalia Gontarz, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz fot. NG
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze