Reklama

Do pociągu komunikacją miejską?

- Problem stanowi dojazd do Siemiatycz, dla niektórych nic nie zmieniło się, nie przyszło nowe, niestety! – tak jedna z Czytelniczek skomentowała nasz kolejny, kwietniowy artykuł nt. modernizacji linii kolejowej Siedlce – Czeremcha – Hajnówka. O stanowisko w tej sprawie zapytaliśmy władze samorządowe.

     Na pewno pozytywne jest to, że zarówno wójt gminy Siemiatycze, jak i burmistrz miasta dostrzegają problem braku bezpośredniego połączenia komunikacyjnego ze stacji kolejowej do Siemiatycz.

    Jak poinformował nas burmistrz Piotr Siniakowicz, istnieją plany uruchomienia specjalnego kursu autobusowego z miasta na Stację Siemiatycze: - Dojazd i przyjazd raz w tygodniu, w godzinach popołudniowych. Koszt takiego kursu, to ok. 3,6 tys. zł miesięcznie. Jeśli się uda, zaczniemy realizację w czerwcu, na razie na próbę, potrwa to miesiąc – wyjaśnia Piotr Siniakowicz.

Reklama

    Jak twierdzi burmistrz, problem może stanowić jednak mała ilość chętnych, korzystających z takiej usługi, niewspółmierna do ponoszonych przez miasto wydatków. - PKS swego czasu podstawiał autobusy do pociągów. Sytuacja wyglądała tak, że pasażerowie pociągu wysiadali na stacji, wsiadali do aut, a autobus stał pusty – mówi burmistrz.

    Zdaniem włodarza miasta sytuacja wynikała z przyzwyczajenia ludzi do własnych aut i niechęci do korzystania z komunikacji miejskiej. Twierdzi, że przyczyną nie mogła być również nieświadomość pasażerów o istnieniu możliwości skorzystania z autobusu miejskiego. Ci, którzy korzystali z pociągów, widzieli oczekujący środek transportu i zdawali sobie sprawę z tego, że mogą skorzystać z autobusu.

Reklama

    Piotr Siniakowicz podkreśla również, że urząd miasta nie bagatelizuje problemu i jeśli wyniknie realna potrzeba, miasto stworzy odpowiednie połączenie na stałe. Mimo wszystko musi być ono opłacalne, bo miasta nie stać na marnowanie publicznych pieniędzy. Jednak, może więcej ludzi korzystałoby z kursów autobusów, gdyby miało pewność ich istnienia?

    Czy w związku z niemałymi kosztami inicjatywy burmistrz zwrócił się z pytaniem o współpracę do Urzędu Gminy Siemiatycze? Wiadomo przecież, że zarówno miasto, jak i gmina, wykonały szereg działań, aby wypromować tutejsze strony, zachęcić turystów do zwiedzania nadbużańskiego Podlasia. Burmistrz przyznaje, że nie zwrócił się z taką propozycją do gminy. Potwierdza to wójt, Edward Krasowski.

Reklama

     - Nikt nie zwrócił się do nas z jakąś propozycją, pytaniem, czy będziemy uczestniczyć w tego typu projekcie. Oczywiście jesteśmy otwarci i myślę, że najprawdopodobniej tak. W tej chwili nie mogę nic więcej powiedzieć, ponieważ są to środki budżetowe i decyzję musiałby podjąć rada – mówi wójt.

    Zauważa jednak, że w planie budżetu gminy, który jest deficytowy, nie było przewidzianych tego typu działań, a gdyby przyszło mu wybierać, komu pomóc w zapewnieniu dojazdu: pasażerom i studentom do stacji kolejowej czy osobom starszym i potrzebującym rehabilitacji w Zakładzie Opiekuńczo Leczniczym w Bacikach, wybrałby tę drugą grupę. Choć obie są ważne.

Reklama

    Z pytaniem do wójta Krasowskiego o dofinansowanie transportu do stacji kolejowej Siemiatycze, zwrócił się natomiast wójt gminy Mielnik. Podobne pismo odnośnie porozumienia i możliwości wjazdu środków transportu, które mogłyby wjeżdżać na teren miasta, otrzymał burmistrz Siemiatycz. Wstępne rozmowy trwają. Mimo że do Urzędu Gminy w Mielniku nie wpłynęły formalnie żadne pisma ze strony mieszkańców czy turystów w tej sprawie, zapotrzebowanie i to realne jest.

    - Niewątpliwie chciałbym uruchomić takie połączenie, chociaż w piątek i w niedzielę, jeśli chodzi o gminę Mielnik i połączenie ze stacją kolejową. Sporo turystów dostaje się do nas rowerem. Bardzo często pojawia się kwestia tego, że ludzie chcieliby przyjechać i dostać się do Mielnika, po to, żeby móc właśnie tutaj wypożyczyć rower. Bywa, że są to ludzie starsi przyjeżdżający. aby wypocząć i nie mają własnego środka transportu – wyjaśnia Marcin Urbański.

Reklama

    Dogodny dojazd czy jakikolwiek dojazd do Siemiatycz, to również ogromne ułatwienie dla mieszkańców gminy Mielnik. Ułatwienie w dostępie do lekarza, urzędu pocztowego czy w zrobieniu najzwyklejszych zakupów i powrocie do domu.

     - Myślę, że pozostali mieszkańcy byliby również zainteresowani połączeniem, ponieważ stacja kolejowa byłaby tylko przystankiem, a autobus jechałby dalej do miasta. Mieszkańcy są bardzo zainteresowani nie tylko jednym połączeniem, ale innymi w pozostałe dni, np. we wtorek, czy czwartek, ponieważ w tym dniu w Siemiatyczach jest targ. Mieszkańcy pytają, czy byłoby możliwe stworzenie połączenia w czwartek między południem, czy przedpołudniem - mówi wójt gminy Mielnik.

Reklama

    Na kim spoczywa ciężar odpowiedzialności zapewnienia ludziom, nie mieszkańcom miasta lub gminy, ale po prostu ludziom dojazdu do stacji kolejowej Siemiatycze? Czy taka linia autobusowa jest w ogóle potrzebna? Czy ludzie będą z niej korzystali? Sądząc po niektórych komentarzach internautów, zapotrzebowanie istnieje (pisownia oryginalna):

     Rafał Rogala: „Po podróży z Poznania do Siedlec okazuje się, że brak pociągu do stacji Siemiatycze, więc noc na PKP Siedlce, gdzie było bardzo niebezpiecznie :/ po czym dojeżdżam wreszcie do stacji PKP Siemiatycze i się okazuje, że trzeba z buta iść do Siemiatycz, bo autobusów nie ma, ale, że to było dawno temu, to faktycznie zero zmian”

Reklama

    Konrad Szczepański: „Ja sam kiedyś pisałem reklamacje! Prawie za każdym razem korzystam z pociągu! Tylko zawsze mam problem z dostaniem się do miasta albo dalej!”

    Mariusz Leończuk: „No cóż, wychodzą samorządowcy z założenia, że każdy ma samochód, to po co komunikacja do Stacji Kolejowej Siemiatycze”

    Nie bez powodu kilka tysięcy ludzi wyjechało z Siemiatycz za granicę. Nie mamy portów morskich czy kopalń węgla. Nie jesteśmy tak dobrze rozwiniętym przemysłowo regionem Polski. To, na czym jednak możemy zarabiać, to właśnie turystyka, odpoczynek i rekreacja. Natomiast bez sensu wydaje się promowanie miasta, gminy czy nawet powiatu, jeśli podstawowym problemem jest dotarcie do tych „zielonych płuc Polski”, „urokliwego zakątka Polski”.

Reklama

    Przekaz samorządowców jest bardzo jasny: utrzymanie kursu autobusowego łączącego miasto ze stacją kolejową ma się opłacać, ludzie muszą z niego korzystać. Zatem, jeśli pojawi się zapowiadany kurs, przesiądźmy się z auta i wsiądźmy w miejski autobus. Wyjdzie i opłacalnie i pożytecznie i ekologicznie.

     Eleni Kryńska, fot JN

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2019-05-20 20:53:23

    nie oplaca sie nam utrzymywac tylu urzedow w tym wymierajocym miasteczku

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość2 - niezalogowany 2019-07-22 00:06:52

    W tej miejscowości nic się nie opłaca. Autobus się nie opłaca, szkoła się nie opłaca ... Urząd sam się wyżywi-fajerwerki-to jest to. No jeszcze drużyna-mierna, ale wierna. Żenada.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama