W derbowym meczu w Mielniku 15 września pomiędzy miejscowym MKS i Cresovią Siemiatycze miały być emocje. I były.
Było w sumie 9 żółtych kartek, walki na boisku, radości i smutku. Byli nawet kibice Żubra Drohiczyn i dwóch Hubertów Piotrowskich na boisku. Po jednym w każdej drużynie. Byli prezesi obydwu drużyn. W obiektywie aparatu nie dostrzegłem nikogo z władz samorzadowych. Przed spotkaniem o 15.00 trenerzy mówili że mają optymalne składy. Kogoś brakowało, ale najważniejsi piłkarze wybiegli na murawę stadionu przy Zamkowej 1. Główny sędzia spotkania zdawał sprawę z wagi tego meczu, ale stwierdził, że poradzi z prowadzeniem. Później działacze, trenerzy i kibice obu stron mieli do arbitra zarzuty, w których dawali upust co do prawidłowego prowadzenia derbów.
Od początku to gospodarze narzucili swój styl gry, pressing, dużo grania z pierwszej piłki, dokładniejsze podania to ich atuty. Które pozwoliły na objęcia prowadzenia już w 4 minucie. Daleki przerzut z lewej strony i z kąta strzela mielnicki Hubert Piotrowski. W 17 minucie Weremijewicz mogł podwyższyć wynik, ale dobrze interweniował Malinowski. Trochę wzajemnych ataków nie dawało zmiany, ale to trwało do 30 minuty. Kolejny przerzut w wykonaniu mielnickiej drużyny i Filip Tarnogórski podwyższa na 2:0. To była piękna bramka.
W połowie pierwszej odsłony dwóch piłkarzy MKS doznaje kontuzji. Ich zmiennicy dali dobrą zmianę. Dziwne, że Cresovia, która w środku pola prowadziła walkę, to w ofensywie było słabo. Zwykle szybki Miłosz Kowalczuk nie mógł poradzić jednym z braci Korowajów. Kacper Zazuliński próbował szarpać, ale trudno było mu poradzić z defensywą gospodarzy z Łukaszem Golonko na czele. Dziwnym jest, że z kolei doświadczona tylna formacja gości z trudem radziła z atakami MKS. Choć w pierwszej połowie siemiatyczanie lekko rozsierdzeni przycisnęli mielniczan. Ale nie było to kończone celnymi uderzeniami. W tym czasie doszło do pewnej kontrowersyjnej sytuacji. Pod bramką gospodarzy jeden z piłkarzy złapał piłkę w ręce. Najpierw było wskazanie na 11 metr, później po konsultacji z bocznym, sędzia główny stwierdził że to było pow gwizdku, więc skończyło się tylko na rzucie wolnym.
Druga połowa i już w 53 minucie pachniało 3 bramką dla miejscowych, ale sędzia dopatrzył się faulu i wyszły nici z tego. Gdyby nie interwencja Mormola w 56 minucie, który obronił strzał z 2 metrów, Cresovia uchwyciła by kontakt bramkowy. W 60 minucie dobry strzał oddał Konachowicz, ale niezbyt czysto uderzył w piłkę, która przeszła obok słupka. I to się zemściło, bo przyszła 64 minuta, ładny przerzut Weremijewicza nad głowami obrońców do Huberta Piotrowskiego, a ten strzela swoją drugą bramkę w meczu. Na boisku zaiskrzyło, sędzia sięgał częściej po żółtko. Cresovia starała się strzelić honorową bramkę. I gdyby trochę precyzyjniej uderzył w piłkę Adam Barwiejuk w 74 minucie to byłby gol. Skończyło się nad sprawdzeniem jakości słupka. I gdy sędzia już miał odgwizdać koniec spotkania Weremijewicz odebrał piłkę Łempickiemu, wychodząc na czystą pozycję został sfaulowany. Karny. W pojedynku Malinowskiego z Czekuciem lepszym był bramkarz Cresovii, który wybronił niezbyt precyzyjny strzał.
Tak więc 3 strzelone bramki dały 3 punkty dla MKS Mielnik.
MKS Mielnik: Patryk Mormol, Dariusz Korowaj, Krzysztof Korowaj, Łukasz Golonko, Przemysław Podoliński (28 Bartosz Krajewski), Grzegorz Kożuchowski, Kamil Czekuć, Hubert Piotrowski (78 Mateusz Sycewicz), Marcel Mirowski (58 Paweł Jaszczołt), Jakub Weremijewicz, Filip Tarnogórski. Rez.: Mateusz Jakimczuk. Trener Filip Tarnogórski, pierwszy asystent trenera Radosław Kondraciuk, kierownik Damian Sypek.
Cresovia: Filip Malinowski, Adam Barwiejuk, Hubert Łempicki, Michał Nowicki, Jakub Jeleszuk, Hubert Piotrowski, Konrad Kryński (75 Mateusz Kozakiewicz), Piotr Zalewski (46 Paweł Łuba), Marek Konachowicz (75 Marcin Malewski), Kacper Zazuliński, Miłosz Kowalczuk. Rez.: Sebastian Kapelko. Trener Mariusz Jurek.
Sędziowali: Mateusz Jemielity – główny, Mateusz Kownacki i Oliwier Nowacki – sędziowie boczni.
JP, fot. JP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze