Do Prokuratury Rejonowej w Siedlcach wpłynęło zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez dwóch księży z Diecezji Siedleckiej, którzy wspólnie i w porozumieniu, podszywając się pod ks. Sebastiana M., w 2019 roku mieli wymieniać wiadomości z kobietą, która złożyła zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez ks. Sebastiana i tworzyć fałszywe dowody przeciwko księdzu, oraz zataić dowody wskazującego na jego niewinność.
Ks. Sebastian M. oskarżony został o czyny z art. 197 par. 1 i 2 Kodeksu karnego. Miał pokrzywdzoną kobietę kilkakrotnie doprowadzić przemocą (polegającą na szarpaniu, przytrzymywaniu za ręce i przyciskaniu własnym ciałem, blokowaniu drzwi pojazdu oraz groźbą rozgłoszenia informacji uwłaczających czci pokrzywdzonej) do obcowania płciowego oraz do poddania się innym czynnościom seksualnym.
Podejrzany nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Złożył obszerne wyjaśnienia, w których w sposób odmienny od ustaleń śledztwa odniósł się do zaistniałych zdarzeń.
6 kwietnia w Sądzie Rejonowym w Siedlcach zapadł wyrok - sąd uznał Sebastiana M. winnym popełnienia zarzuconego mu czynu.
Wyrok jest nieprawomocny. Obrona księdza złożyła apelację. Już na pierwszym posiedzeniu, 27 września, Sąd Okręgowy w Siedlcach zdecydował o zwolnieniu księdza Sebastiana z aresztu (w którym przebywał prawie dwa lata), nakazał też ponowne przeanalizowanie zgromadzonych materiałów. Kolejne posiedzenie sądu zaplanowano na 16 listopada.
Skądinąd wiemy, że w sprawie ks. Sebastiana wystąpiły nowe okoliczności. W sierpniu do Prokuratury Rejonowej w Siedlcach wpłynęło zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez dwóch księży z Diecezji Siedleckiej, którzy wspólnie i w porozumieniu, podszywając się pod ks. Sebastiana M. w 2019 roku mieli wymieniać wiadomości z kobietą, która złożyła zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez ks. Sebastiana i tworzyć fałszywe dowody przeciwko księdzu, oraz zataić dowody wskazujące na jego niewinność.
16 października prokurator Katarzyna Wąsak poinformowała nas, że:
"Prokuratura Rejonowa w Siedlcach prowadzi czynności wyjaśniające w sprawie 4181-4.Ds.1573.2023 z zawiadomienia pełnomocnika pokrzywdzonego (czyli Sebastiana M. - ak), dotyczące podejrzenia podszycia się pod pokrzywdzonego przez wskazanych sprawców, którzy za pomocą przełamania zabezpieczeń w telefonie mobilnym pokrzywdzonego mieli wyrządzić mu szkodę osobista przez tworzenie dowodów, mających wykazać iż pokrzywdzony popełnił przestępstwo - tj. o czyn z art. 190a par. 2 kk.
Na chwilę obecną są w tej sprawie podejmowane czynności wyjaśniające, po których przeprowadzeniu prokurator referent podejmie decyzję co do ewentualnego wszczęcia postępowania."
Jak księża mieli wejść w posiadanie telefonu? Postępowanie w sprawie podejrzenia gwałtu, którego miał dokonać ks. Sebastian ruszyło w 2019 r. Według naszych informacji na prośbę biskupa siedleckiego Kazimierza Gurdy wyłączony telefon ks. Sebastiana został u niego zdeponowany. Zgodnie z dyspozycją wydaną przez biskupa, jeden z wymienianych w zawiadomieniu księży miał niezwłocznie przekazać telefon wraz z całą zawartością do organów postępowania przygotowawczego, jednakże uczynił to dopiero po kilku miesiącach - z niezrozumiałych powodów.
Podczas pierwszego przesłuchania księża mieli zataić fakt, że korzystali bezprawnie z telefonu podejrzewanego o gwałt ks. Sebastiana. W 2022 roku, wskutek działań obrony i po 3 latach przed Sądem Rejonowym w Siedlcach przyznali się, iż przeprowadzili przestępne czynności z udziałem telefonu ks. Sebastiana. W swoich zeznaniach mieli mówić czyj był to pomysł i kto skasował wysyłane do poszkodowanej wiadomości.
Warto dodać, że analiza z przeprowadzonych przez nich połączeń stanowiła podstawę ustaleń prokuratury i podstawę do stosowania środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania ks. Sebastiana.
Do tematu wrócimy.
ak, fot. ak
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
cikawe co robił morawiecki wczoraj w kurii w drohiczynie? :)
A co cię komuchu to obchodzi
cikawe co robił morawiecki wczoraj w kurii w drohiczynie? :)
A co cię komuchu to obchodzi