Reklama

Cresovia rozgromiła Iskrę, a Mielnik Gieret Giby

28/09/2006 15:39
Siemiatycka Cresovia odniosła najwyższe zwycięstwo w historii swoich czwartoligowych występów. Hattrick zaliczył Jakub Andryszek.


          Cresovia Siemiatycze - Iskra Narew 8:1

          Jeden ze stałych kibiców z Placu Jana Pawła II mówił przed meczem, że każdy wynik jest możliwy, czyli nawet zwycięstwo gości. Na szczęście piłkarze Cresovii nie słyszeli tych słów i po początkowym, trochę nudnym okresie, strzelili aż 8 bramek piłkarzom z miasta Pronaru. Warto było przyjść na mecz i poczekać do 59 minuty. Wówczas na 25 metrze piłkę dostał Stypułkowski. Złożył się i idealnie strzelił koło słupka. Gol warty kamer. To była piąta bramka meczu. Trzy padły w pierwszej połowie. W 27 min., po rzucie rożnym, Marchel z około 5 metrów nie dał szans bramkarzowi gości. Ładnie w 29 min. zachował się Andryszek, który najpierw uderzył z daleka, przez co bramkarz gości piłkę odbił przed siebie, po czym popularny Kuba już z bliższej odległości podwyższył wynik. Dwie minuty później Stypułkowski wypuścił Andryszka, ten objechał bramkarza i strzelił do pustej bramki. Od 41 min. Cresovia grała z przewagą jednego zawodnika. Za ostry faul na Andryszku sędzia wykluczył z gry jednego z zawodników Iskry. Parę minut po przerwie było 4:0. Błąd obrońcy gości i Andryszek strzela swoją trzecią bramkę w tym meczu. Gościom udało się w 61 min. wykorzystać karnego i tyle wynosił ich plan na ten dzień. Adrian Kobus zrobił zamach lewą nogą w 74 min. i to była szósta bramka Cresovii. Ale nie ostatnia. Po centrze Kobusa w 82 min. wzdłuż bramki piłkę dostał Milewski i wykorzystując niezdecydowanie obrońców, którzy chyba oczekiwali na spalonego, spokojnie wpakował ją do bramki. Wynik w doliczonym czasie gry na 8:1 ustalił Stypułkowski. Po meczu z Iskrą Jakub Andryszek, wraz z graczem z Jagiellonii, z dorobkiem 8 bramek, przewodzi klasyfikacji strzelców.
          Skład: Karolczuk - Kowalczuk, Marchel, Treszczotko, Goniewicz - Stępkowski (A. Kobus), Wojnar, Stypułkowski, Lesiuk (Kościuk) - Milewski, Andryszek (Zdrojewski).

          Jacek Piotrowski, Tygodnik Głos Siemiatycz



          MKS Mielnik - Gieret Giby 5:0

          Pięć razy ze zdobytych goli cieszyli się piłkarze MKS-u Mielnik w ostatnią niedzielę, w meczy z Gieretem Giby. Ostatnio tak przekonująco (4:0) mielniczanie wygrali na początku maja tego roku z Orłem Kolno, w rozgrywkach czwartoligowych. W meczu z Gieretem bramki strzelali: Bałazy i Szymański po dwie, Żornaczuk jedną. Mimo wysokiego zwycięstwa MKS-owi udało się przesunąć w tabeli do góry tylko o jedno miejsce.
          Trener Damian Sypek:
          - W tym meczu nasza przewaga nie podlegała dyskusji. W pierwszej połowie stworzyliśmy około dziesięciu sytuacji bramkowych, udało się wykorzystać jedną. Kolejne sytuacje stwarzaliśmy po przerwie i wtedy rozwiązał się worek z bramkami. To zwycięstwo dobrze rokuje na następne mecze.
          MKS: Kasperuk - Kolejko, Sypek, Tur, Urbański (46, Łempicki) - Rokosz, Koc, Najdyhor (65, Szymański), Dawidziuk (75, Stankiewicz) - Bałazy, Żornaczuk (60, Charko).

          Juniorzy młodsi

          24 września: Orlęta Czyżew - Cresovia Siemiatycze 2:0, MKS Mielnik - Rudnia Zabłudów 0:10,
          Trampkarze starsi
          21 września: Znicz Suraż - Cresovia Siemiatycze 0:20 (Jaszczołt 7, Kobus 4, Kłosowski 4, Gołubkiewicz 2, Zalewski, Treszczotko, Radziszewski), 24 września: KS Michałowo - Cresovia Siemiatycze 0:3 (Gołubkiewicz 2, Grochowski), Supraślanka Supraśl - Husar Nurzec Stacja 2:7 (Miler 3, Wielogórski 2, Kruszewski, Naliwajko).
          Żaki
          Orzeł Bobola Siemiatycze pauzował.

          Cezary Klimaszewski, Tygodnik Głos Siemiatycz, fot. CK
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama