Pomorzanka Sejny - Cresovia 0:4 Bardzo udanie zakończył się wyjazd Cresovii do dalekich Sejn, w niedzielę 3 września, na mecz z tamtejszą Pomorzanką. Siemiatyczanie rozbili rywali 4:0, odnosząc tym samym jak na razie najwyższe zwycięstwo z tegorocznej rundzie.
Wygrana tym bardziej cieszy, bo tydzień wcześniej nie wyszedł Cresovii mecz z Hetmanem Białystok, a przynajmniej jego pierwsza połowa. Poza tym, jak podkreśla trener Kondraciuk, piłkarze zagrali bardzo dobrze i skutecznie. Bramki dla siemiatyczan strzelali: Wojnar 2, Goniewicz i Andryszek. Dla Wojnara było to już czwarte trafienie w tym sezonie, dla Andryszka piąte. Trener Radosław Kondraciuk: - To był bardzo dobry mecz w wykonaniu naszej drużyny. Praktycznie przez cały czas kontrolowaliśmy przebieg spotkania. Goście pierwszą sytuację bramkową, zresztą jedyną, stworzyli dopiero w 80 minucie, przy stanie 4:0 dla nas. Śmiało można powiedzieć, że mecz nam wyszedł i w pełni zrehabilitowaliśmy się za ostatnią porażkę z Hetmanem Białystok, szczególnie za pierwszą połowę z tym rywalem. Drużyna zagrała walecznie i co ważne - skutecznie. Mam nadzieję, że równie dobrze będzie w kolejnych meczach. Po zwycięstwie nad Pomorzanką siemiatyczanie awansowali w tabeli na czwarte miejsce. Ostatnio, cztery lub więcej goli Cresovia strzeliła Sparcie Augustów w meczu kończącym poprzednią rundę. W sumie, w ubiegłym sezonie tylko dwa razy udało się pokonać bramkarzy drużyn przeciwnych cztery lub więcej razy w jednym meczu (oprócz 5 bramek strzelonych Sparcie, 7 goli Cresovia wbiła jesienią Supraślance). Cresovia i rezerwy Jagiellonii mają jak na razie najwięcej zdobytych goli - po 13. W meczu z Pomorzanką grali: Karolczuk - Kowalczuk, Marchel, Marks, Goniewicz - Stępkowski (46, A. Kobus), Stypułkowski, Wojnar (75, Zdrojewski), Lesiuk - Milewski, Andryszek (80, Koczuk). Skra Wizna - MKS Mielnik 2:1 Jedno zwycięstwo, jeden remis i trzy porażki - to dotychczasowy bilans MKS-u Mielnik w rozgrywkach podlaskiej klasy okręgowej po niedzielnym meczu ze Skrą Wizna na wyjeździe. Po tej porażce mielniczanie spadli na 12 miejsce w tabeli. Na razie, wspólnie z Narewką, mielniczanie strzelili najmniej bramek w grupie - 5. Pocieszające może być jednak to, że dotychczasowe porażki były minimalne - Mielnik nie przegrał większą różnicą niż jednego gola. Trener Sypek: - Prowadziliśmy już 1:0. Bramkę, w 15 minucie, zdobył dla nas Bałazy, po ładnej akcji praktycznie całego zespołu. Siedem minut później sędzia podyktował karnego dla gospodarzy. Moim zdaniem ten karny wziął się po prostu z... nieba, z niczego. Wtedy Skra wyrównała. Drugiego gola straciliśmy po przerwie, po stracie piłki w środku pola i kontrze rywali. W końcówce atakowaliśmy, chcieliśmy wyrównać, ale nie udało się wyrównać. Warto dodać, że boisko było fatalne, a tuż obok niego płynie rzeka. Pod koniec meczu rywale wybijali do niej piłkę. Ogólnie mecz był wyrównany, było w nim dużo walki. MKS grał w składzie: Kasperuk - Kolejko, Sypek (80, Panieński), Tur, Urbański - Rokosz, Najdyhor, Charko, Dawidziuk - Koc (55, Mirowski), Bałazy. Juniorzy młodsi 30 sierpnia: Włókniarz Białystok - Husar Nurzec Stacja 3:3 (Miler, Maguza, Naliwajko), LZS Narewka - MKS Mielnik 7:0, 3 września: Husar Nurzec Stacja - MOSiR Bielsk Podlaski 5:2 (Miler 3, Maguza, Naliwajko), Cresovia Siemiatycze - Supraślanka 2:0 (Badowiec 2), MKS Mielnik - KS Wasilków 0:4. Trampkarze starsi 2 września: Cresovia Siemiatycze - Supraślanka Supraśl 10:1 (Kobus 3, Grochowski 2, Szawkało, Jaszczołt, Niewiarowski, Tarasiuk, Gołubkiewicz). Na zdjęciu mecz trampkarzy Cresovii z Supraślanką. Cezary Klimaszewski, Tygodnik Głos Siemiatycz, fot. CK
Komentarze