21 kwietnia 1963 roku. Boisko na Chłusie w Siemiatyczach. Inauguracja sezonu a więc rundy wiosennej rozgrywek piłkarskich ówczesnej klasy A (dziś: okręgowej), w której drużyna dopiero debiutowała (wcześniej była w klasie B) .
Na zdjęciu Cresovia Siemiatycze (m.in. ówczesne "gwiazdy" miejscowej piłki: Drywulski, Rybałtowski, Sawicki, Kuczewski, Badowiec, Gral) i przyjezdni z Uhowa lub innej miejscowości. Przemawia jakiś działacz albo, co bardziej prawdopodobne, sekretarz PZPR. Bez nich nic przecież nie mogło się odbyć.
To był ostatni sezon grania na boisku pod lasem, między mleczarnią a stawem przy młynie Olędzkiego (potem teren ten zajęła baza PKS). Było to jedyne boisko w całym mieście. Od następnego, 1964r. mecze piłkarskie przeniosły się na nowy - służący do dzisiaj - stadion przy ul. Nadrzecznej.
Nic jednak nie zastąpi atmosfery meczów na Chłusie, które odbywały się tam nieprzerwanie od czasów powstania w 1950r. piłkarskiej sekcji Cresovii (grającej najpierw przez kilka lat jako Budowlani a potem Sparta): w niedzielę, na dziurawym boisku, otoczonym ze wszystkich stron szpalerem rozgrzanych kibiców stojących prawie na linii boiska, rzucających entuzjastyczne okrzyki po strzelonej bramce albo przekleństwa z niezadowolenia w kierunku piłkarzy i sędziego. Po zwycięstwie nadchodziła pora na piwo albo co innego. I tak do następnego spotkania na Chłusie. To było wydarzenie i prawdziwe święto w szarej rzeczywistości tamtych czasów - najpierw stalinowskich a potem gomułkowskich.
MAN autor zdjęcia Antoni Nowicki
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze