Filatelistyka zanika – mówi Kazimierz Trojanowski z Siemiatycz. Jest jednym z niewielu już pasjonatów zbierania znaczków pocztowych. Dodaje, że popularność na znaczki zaczęła słabnąć jeszcze na początku lat 90. A jak pojawiły się komputery i internet, to tego typu pasjonaci zaczęli się na dobre wykruszać. Stąd obecnie zbieraniem znaczków pocztowych pasjonują się przeważnie osoby starsze. Coraz rzadziej interesuje to młodzieży.
Pan Kazimierz wychodzi więc z propozycją. Ze względu na to, że jest chyba najbardziej zaangażowanym filatelistą w okolicy, chciałby zatrzymać zanikające hobby, a może nawet na nowo je zaaranżować. W tym celu chce nawiązać kontakty z podobnymi hobbystami. - A może uda się założyć jakiś klub filatelistyczny, kto wie? Mam spore doświadczenie w kolekcjonowaniu i wymianie znaczków. Chętnie podzielę się nim z innymi. Mogę pomóc, doradzić. Stanowilibyśmy spore forum, dzięki któremu nasze kolekcje rosłyby w siłę. Skoro pod szyldem Siemiatyckiego Ośrodka Kultury dzieci tańczą, śpiewają, a starsi grają w brydża, to może mogliby i spotykać się pasjonaci – mówi. Jaruzelski z papieżem Co warto wiedzieć o filatelistyce? Każdy znaczek, który został wypuszczony w obieg, polski i zagraniczny, został skatalogowany. Katalogi takie można łatwo nabyć, najłatwiej w internecie. Chodzi zarówno o znaczki stare, jak i współczesne. W katalogach są ich zdjęcia, opisy i cena rynkowa. Skąd ta pasja u pana Kazimierza? - Nie wiem. Po prostu zająłem się tym w latach młodości i kontynuuję to. Lubię znaczki. Naprawdę dużo radości sprawia oglądanie ich i pogłębianie wiedzy z różnych dziedzin życia. Nie jeden zdziwiłby się, ile można o nich rozmawiać. Po prostu pasja – odpowiada pan Trojanowski. Jego główne zbiory tematyczne to fauna, flora, sławne postacie. - Filatelistyka może uczyć – mówi. – Np. historii znaczki historyczne, geografii z krajami i miastami itd. Na pytanie, ile ma znaczków, odpowiada: - Dokładnie nie powiem. Około trzydziestu klaserów. Najcenniejsze znaczki w kolekcji Trojanowskiego pochodzą z początku XX wieku i z czasów drugiej wojny światowej, tj. z Generalnej Guberni i niemieckie z krajów, które Niemcy zagarnęły, a następnie przystemplowały na swoje znaczki polskie, austriackie, ukraińskie itd. Równie cenne są kolekcje z papieżem Polakiem. Ten temat hobbysta podchwycił jeszcze za pontyfikatu Jana Pawła II. Ale najbardziej cenne z punktu widzenia kolekcjonerskiego są serie wydawane na różne okazje, rocznice itd. Serii z papieżem ma mnóstwo. Wiele z nich pokazał przed miesiącem w SOK-u, podczas koncertu z okazji beatyfikacji papieża Polaka. Wyjątkowy znaczek w kolekcji to ten, na którym przedstawiony jest Zamek Królewski w Warszawie, a po obu stronach tego znaczka są podobizny Jana Pawła II i Jaruzelskiego. Niewiele jest tych znaczków. Jestem jednym z niewielkiej grupy zbieraczy, którzy go mają – mówi. Ceny znaczków? - Różne. Od tanich za 10 groszy do bardzo drogich. Cena każdego znaczka lub serii jest określona w katalogu. Ale już za złotówkę można kupić ładną serię znaczków z kwiatami – mówi. Wielu filatelistów traktuje znaczki jako lokatę pieniędzy. Ale pan Kazimierz mówi, że filatelistyka jest dla niego tylko zabawą i hobby. - Powiem tak – na znaczki wydaję rocznie mniej, niż jeszcze kilka lat temu wydawałem na papierosy. To zdecydowanie tańsze i zdrowsze. Pasjonaci łączcie się Wracając do propozycji spotkań miłośników, nie tylko znaczków pocztowych. Panu Trojanowskiemu marzy się kącik kolekcjonerski dla miłośników wszelkiego zbieractwa. - Znam wielu takich, którzy zbierają i kolekcjonują różne rzeczy. Monety, kapsle, pocztówki, porcelanki, odznaczenia, etykiety, naszywki, zajmują się modelarstwem. Może czas skonsolidować siły? W grupie raźniej. Wielu z nas ma naprawdę wspaniałe, czasami również nietypowe kolekcje. Może czas wyjść z tym z domu? – proponuje. Podajemy nr tel. do Kazimierza Trojanowskiego: 502 477 906.
Cezary Klimaszewski, tygodnik Głos Siemiatycz, fot. CK
Komentarze