W obradach niedawnej sesji Rady Miasta i Gminy Ciechanowiec uczestniczył Stanisław Bielski, dyrektor Szpitala Ogólnego w Wysokiem Mazowieckiem, w związku z wcześniejszym pismem, które wpłynęło do rady o dofinansowanie zakupu tomografu komputerowego dla szpitala. Na podjęcie decyzji w tej sprawie radni mają czas do następnej sesji. Po przedstawieniu zalet nowoczesnego 32-rzędowego tomografu komputerowego popłynęło w stronę dyrektora wiele słów krytyki.
– Sprzęt to jedna rzecz a traktowanie ludzi druga. Może i dobrzy specjaliści są zatrudnieni w szpitalu, ale dostęp jest strasznie trudny. Rehabilitacja w Ciechanowcu woła o pomstę do nieba - powiedziała dyrektor Ciechanowieckiego Ośrodka Kultury, Mirosława Chojnowska.
– To nie jest tak, że pański szpital jest dla ludzi. Roztacza pan tu piękne perspektywy przed nami, a personel szpitala chyba nie zna zasad kultury obsługi. Kolejki do specjalistów są ogromne. Ja zajeżdżając o 8.00 rano załatwiony jestem o 15.00. Niech pan poprawi jakość usług świadczonych przez placówkę – wygłosił opinię przewodniczący Jan Paweł Grabowski.
Burmistrz Ciechanowca Mirosław Reczko stwierdził sam po pobycie w mazowieckim szpitalu, że „negatywne opinie o szpitalu w Wysokim Mazowieckim funkcjonują cały czas w obiegu w porównaniach ze szpitalem w Bielsku Podlaskim czy w Siemiatyczach, a podejście personelu jest XIX-wieczne”. Mimo wielu słów krytyki dyrektor szpitala odpowiedział na wszystkie stawiane zarzuty.
– Jestem tu po to, aby wysłuchać i tłumaczyć. Kultury uczymy się przez całe życie. Ja dostaję ludzi w wieku 30, 40 lat do pracy. Ludzi, którzy mieszkają na tym terenie. Proszę w tym wieku spróbować nauczyć ludzi kultury.Mentalności ludzi, którzy przyjeżdżają o 5 rano aby zająć kolejkę niestety nie zmienię. Zapisy na godziny nie wyeliminują wszystkiego. Państwo nie wiecie co to znaczy czas oczekiwania w poradniach specjalistycznych. Czas oczekiwania oznacza, że pacjent nie może zostać przyjęty w terminie krótszym niż pięć dni. Za wszystkie krytyczne uwagi jestem wdzięczny. Będą one impulsem do zmian na lepsze. Wychodzę z założenia, że im więcej władzy, tym więcej pokory – podsumował Stanisław Bielski.
Podatki
Radni określili stawki podatku od nieruchomości, od środków transportowych, a także obniżyli średnią cenę skupu żyta z 69,28 zł (sugerowane przez GUS) do 51 zł za kwintal. Stawki podatku od nieruchomości z tytułu prowadzenia działalności gospodarczej oraz od budynków mieszkalnych podniesiono z kwoty 16 zł do 17 zł/m². Pozostałe stawki podatkowe utrzymane zostały na poziomie roku 2013.
Inwestycje
Jednym z punktów obrad było sprawozdanie z pracy burmistrza między sesjami. – Trwa realizacja rozbudowy i przebudowy nowej oczyszczalni ścieków. Wykonawca przeprowadził badania świadczące o wykonaniu efektu ekologicznego. Zostały przeprowadzone badania przez WIOŚ i teraz czekamy na oficjalne wyniki. Montowana jest instalacja pomp ciepła przy gimnazjum w Ciechanowcu. W kościele p.w Matki Boskiej Fatimskiej i w parafii Trójcy Przenajświętszej zakończono odwierty. Ogrodzenie budynku byłej synagogi zostało zakończone, odebrane i zapłacone. Przez cały styczeń będzie nabór na przyszłoroczny odbiór azbestu, można już się zgłaszać, jest już 35 zgłoszeń na 90 ton azbestu. Podpisaliśmy w Bielsku Podlaskim zaoferowaną nam umowę na utworzenie Bielskiego Subregionalnego Obszaru Funkcjonowania. Dzięki tej umowie wspólnie możemy ubiegać się o pieniądze, które byłyby nie do wzięcia dla nas – poinformował burmistrz.
Skarga na działalność targowicy
Na podstawie statutu gminy Ciechanowiec przeprowadzono postępowanie wyjaśniające w sprawie skargi Romana Szulborskiego z Czyżewa na działalność pracowników targowicy w Ciechanowcu, dotyczącej nieprawidłowo pobieranych opłat targowych od handlujących. Roman Szulborski zarzucił pracującym inkasentom, iż pobierają podwójną opłatę targową, tj. raz przy wjeździe, a drugi raz od namiotu. Stwierdził również, że 25 zł za 12 m placu to i tak dużo. Komisja rewizyjna po dokonaniu analizy dokumentów i wysłuchaniu wyjaśnień złożonych przez pracowników obsługujących targowicę uznała skargę za niezasadną. Roman Szulborski nie przyjechał na posiedzenie komisji, mimo iż godzina zebrania była dostosowana specjalnie do jego godzin pracy. Według wyjaśnień pracowników uchylał się od płacenia pełnej stawki opłaty targowej za stoisko i na swój sposób interpretował obowiązującą w tej sprawie uchwałę.
- Inkasenci pobierają opłatę przy wjeździe 25 zł od jednego namiotu (straganu) i to jest jedyna opłata. Natomiast, jeżeli sprzedawca wewnątrz targowicy handluje z dwóch namiotów, wówczas uiszcza się opłatę dodatkową za jeszcze jeden namiot. Opłaty targowe nie były podwyższane od 2005 roku, pomimo wzrostu kosztów utrzymania – podkreślił Mirosław Reczko.
Uchwała odrzucona
Uchwała w sprawie ustalenia nowych stawek opłaty targowej, poboru i terminów płatności nie została podjęta, gdyż Regionalna Izba Obrachunkowa unieważniła ją. Brak na tą chwilę oficjalnego pisma z powodem anulowania uchwały. Radny Stanisław Polak zwrócił się w tym miejscu z prośbą o podanie utargu targowicy z miesiąca listopada. – Targowica w dużej mierze zależy od pogody i każdy miesiąc kształtuje się inaczej. Utarg trzech ostatnich czwartków wyglądał następująco:3.680 zł, 3.300 zł, 3.200 zł. Utarg z października był bardzo wysoki, ponieważ było w miesiącu pięć czwartków 19.800 zł, a z września wyniósł 15.900 zł – odpowiedział burmistrz.
Katarzyna Nieroba, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot KN
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze