Reklama

Cerkiew w Rogawce po remoncie

07/04/2015 21:09

Dach z gontu, ogrodzenie z kamienia, kopuły, szalówka, podłoga, schody, podwaliny, do tego renowacja krzyży na kopułach to nowe elementy, jakie zyskała drewniana cerkiew pw. Cudownego Zbawiciela w Rogawce (gmina Siemiatycze).

Poza tym odnowiona została dzwonnica, a do świątyni prowadzi asfalt. Było to możliwe dzięki funduszom unijnym w ramach tzw. PROW, z programu „Odnowa i rozwój wsi”. Kwota dotacji 500.000 zł.

O remoncie rozmawiamy z proboszczem ks. Radosławem Wołosiukiem.

- Co mówi proboszczowi termin 27 stycznia 2014 r.

Reklama

- Jakże miałbym o tej dacie nie pamiętać. Wtedy podpisałem w urzędzie marszałkowskim w Białymstoku umowę na dofinansowanie remontu naszej cerkwi. To data szczęśliwa nie tylko dla mnie, lecz dla całej parafialnej społeczności. Nasz projekt został pozytywnie zaopiniowany i zaakceptowany przez zarząd województwa, jako jeden z kilku na cele sakralne, razem z parafiami prawosławnymi m.in. w: Boratyńcu Ruskim, Czarnej Wielkiej, Zubaczach, Werstoku, Rybołach, katolickimi w: Perlejewie i Śledzianowie. Tak więc można powiedzieć, że była to data szczęśliwa nie tylko dla naszej parafii.

- Potrzebny był wkład własny?

Reklama

- Tak, 25 procent całej kwoty. Nasz wkład własny wynosił ok. 169 tysięcy zł. Była to niejako uciążliwość, bo parafia nie miała takich pieniędzy. Zresztą podobnej kwoty albo większej czy mniejszej nie miała chyba żadna parafia zakwalifikowana do projektu, dlatego trzeba było posiłkować się kredytami. I taki kredyt otrzymaliśmy, co też nie było łatwe. Ale uważam, że warto było. Efekt widać. Najważniejsze, że dzięki tej dotacji i kredytowi w porę uratowaliśmy świątynię przed niszczeniem.

- Było już źle ze stanem technicznym?

Reklama

- Nie najlepiej. Przeciekał dach, gniły belki stropowe, zgniły części podwalin i cerkiew przechyliła się w stronę południową. Gniły też legary, do których przymocowana była podłoga. Tych zmian nie było widać gołym okiem. Był już czas najwyższy, by zacząć ratować tę świątynię. Ostatni remont, na początku lat 90. ubiegłego wieku wiązał się z pozłoceniem ikonostasu, doprowadzeniem wody, budową ogrodzenia i bramy. W zasadzie konstrukcja cerkwi nie została wtedy ruszona.

- Od czego zaczął się remont?

- Pierwsze prace, rozbiórkowe, zaczęliśmy 5 maja. Na początek był dach i kopuły, potem cokół i podwaliny, następnie schody. Kolejny etap to szalowanie. Równomiernie z pracami na cerkwi posuwały się prace nad renowacją dzwonnicy. Następnie zajęliśmy się otoczeniem – budową ogrodzenia, chodnika, równaniem terenu, regulowaniem skarpy.

Reklama

- Trudności?

- Główne to czas i pogoda. Musieliśmy zdążyć wykonać wszystkie prace w terminie do 31 grudnia. Ale spieszyliśmy się, chcąc jak najwięcej zrobić wiosną i latem, by nie zaskoczyła nas wczesna zima. I w zasadzie udało się. Większość głównych i najważniejszych prac zrobiliśmy latem. Założyliśmy sobie też cel, według którego priorytetem było odprawienie naszego święta parafialnego w świątyni, przypadającego na 29 sierpnia. Też udało się. Do 29 sierpnia nabożeństwa odprawialiśmy w świetlicy, znajdującej się praktycznie z boku. Problemów z wykonawcami czy materiałami nie było. Parafianie też pomogli. Do drogi prowadzącej do cerkwi dołożył urząd gminy. Wspólnie więc osiągnęliśmy zakładany cel.

Reklama

- Kolejny cel?

- Zewnętrzną część świątyni mamy odnowioną. Pozostaje wnętrze, chociaż jakieś jego elementy też mamy nowe – konkretnie podłogę i sufit. Do wymiany jest szalówka i instalacja elektryczna. Chcielibyśmy w maju tego roku rozpocząć prace we wnętrzu cerkwi, wspólnymi siłami parafian. Dlatego zwracam się z wielką prośbą do ludzi dobrej woli, dla których cerkiew i cmentarz w Rogawce są bliskie, o wsparcie finansowe w tym szczytnym celu. Renowacji wymaga także ikonostas. Być może, dzięki opatrzności bożej, uda się i to zrealizować.

Reklama

- Jaki jest wkład proboszcza w remont i pozyskanie dotacji?

- Nie chciałbym siebie oceniać. Projekt i wniosek, jeśli chodzi o dokumentację składaną do urzędu marszałkowskiego, przygotowała lubelska Fundacja Dialogu Narodów i to przede wszystkim jej zasługa i największy wkład. Również duży wkład w efekt końcowy mieli wykonawcy, większość z naszego terenu, ale nie tylko, bo przykładowo gont na dachu kładli Górale. Poza tym parafianie - prace społeczne, rozbiórkowe, porządkowe, adaptacyjne, pomoc w zaadaptowaniu świetlicy do odprawiania nabożeństw, czasami dobre słowo. Korzystając z okazji, dziękuję wszystkim parafianom, którzy byli zaangażowani w remont. Jednocześnie dziękuję urzędowi gminy, pani sołtys Rogawki Annie Grzyb, pani sołtys Klukowa Natalii Fiedorczuk, za wspólne działania w wykonaniu nowej drogi asfaltowej do odremontowanej świątyni. To ich należy podkreślać. Moja rola sprowadzała się niejako do koordynatora prac. Nie znam się na ciesielstwie, kładzeniu gontu czy murowaniu ogrodzenia. Najczęściej to chyba sprawdzałem, czy prace posuwają się naprzód, czy materiał jest dobrze zabezpieczony, czy wykonawcy zjawili się na miejscu.

Reklama

- Do 1996 r. cerkiew w Rogawce była filią siemiatyckiej parafii. Od tamtego roku jest samodzielną parafią. Za rok przypada okrągła rocznica.

- Dokładnie 20. Na kolejną, tak okrągłą, trzeba będzie czekać 10 lat. Trudno na dziś powiedzieć, jak będziemy świętować tę rocznicę, ale jedno jest pewne nie można obok tego jubileuszu przejść obojętnie. W tej sprawie trzeba będzie skonsultować się z parafianami i Jego Eminencją Metropolitą Sawą. Chciałbym dodać, że metropolita na bieżąco interesował postępem prac remontowych. Pamiętał o naszej małej parafii, odwiedził nas w maju 2014 r.

Reklama

- Proszę na koniec powiedzieć kilka słów o sobie.

- Pochodzę z Bielska Podlaskiego. Święcenia diakońskie otrzymałem w 2007 r., kapłańskie też w tym samym roku. Przez ponad 6 lat niosłem posługę, jako kapelan w klasztorze św.św. Marty i Marii na Świętej Górze Grabarce. 21 marca 2013 r. zostałem mianowany proboszczem parafii pw. Cudownego Zbawiciela w Rogawce. Jednocześnie uczę katechezy w Gimnazjum Publicznym nr 1 w Siemiatyczach.

 

Obecną cerkiew Cudownego Zbawiciela w Rogawce zbudowano w połowie XIX wieku. Inicjatorem budowy był Szymon Szum z Rogawki. Świątynia powstała na miejscu starszej cerkwi. Do parafii należą mieszkańcy wsi: Rogawka, Krupice, Klukowo, Cecele, razem ok. 300 osób.

Reklama

Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. CK

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama