Reklama

CBA w starostwie - Nieprawidłowości w wydziale geodezji i katastru

26/03/2009 20:07
Raport Centralnego Biura Antykorupcyjnego z kontroli w Starostwie Powiatowym w Siemiatyczach liczy 60 stron. Dotyczy wybranych zagadnień z zakresu gospodarowania finansami publicznymi i mieniem w latach 2002 - 2008. Jak na razie jest traktowany jako dokument poufny, gdyż prokuratura prowadzi śledztwo.
          Agenci CBA przedstawili treść dokumentu wicestaroście Mikołajowi Manturowi, starosta Jan Zalewski w tym czasie przebywał we Włoszech. Kiedy jego zastępca był w małych opałach, starosta w ramach służbowego wyjazdu zwiedzał między innymi Rzym, Watykan i Monte Cassino.
          - Wykazane przez kontrolerów nieprawidłowości należy uznać za istotne i poważne. Mamy teraz 7 dni na ustosunkowanie się do wykazanych błędów - mówi Mikołaj Mantur. - Jeśli nasze wyjaśnienia będą przekonywujące, to zostaną uwzględnione przez CBA. Wiemy, że po naszych wyjaśnieniach raport zostanie przekazany do prokuratury.
          - Czego dotyczą zarzuty?
          - Dotyczą prac geodezyjnych i budowy dróg w ramach programu scaleniowego i zagospodarowania poscaleniowego. Dodatkowo aktualizacji i klasyfikacji użytków i gruntów na terenie gmin Siemiatycze, Dziadkowice i Mielnik oraz zbywania nieruchomości. Praktycznie całość dotyczy naszego wydziału geodezji i katastru.
          - Był pan zaskoczony wynikiem kontroli?
          - Nie byłem zaskoczony. Kilkakrotnie byłem wzywany na rozmowę z pracownikami CBA i wiedziałem, czego ewentualnie mogą dotyczyć zarzuty.
          - Wobec konkretnych pracowników zostaną wyciągnięte konsekwencje służbowe?
          - Na pewno tak. Jednak nie jest to priorytetem, gdyż nieprawidłowości trzeba wyprowadzić na prostą. Konsekwencje wobec konkretnych osób mogą być też wyciągane przez inne instytucje i organy.
          - Jeśli nieprawidłowości potwierdzi prokuratura, może się okazać, że kilkumilionową dotację na prace scaleniowe trzeba będzie zwracać z budżetu starostwa?
          - Wykluczyć tego nie można, gdyż 80 procent funduszy pochodziło ze źródeł unijnych. Wcześniej jednak prawidłowość ich wydatkowania była prowadzona przez Podlaski Urząd Wojewódzki i Urząd Marszałkowski Województwa Podlaskiego w Białymstoku. Obecnie za wcześnie jest mówić na temat ewentualnego zwrotu funduszy. Musimy spokojnie zaczekać na pracę odpowiednich służb.

          Warto teraz powrócić do sprawozdania z kontroli w wydziale geodezji, przeprowadzonej przez radnych z komisji rewizyjnej rady powiatu. Dokument już wtedy mówił o odnalezionych tylko niektórych nieprawidłowościach. Został przekazany do zarządu powiatu i radnych. Jednak naczelnik wydziału geodezji po naszej publikacji prasowej na ten temat pisał, że spostrzeżenia radnych są pochopne, a całość prac została przeprowadzona zgodnie z obowiązującym prawem. Były tylko drobne uchybienia, które zostały naprawione.
Teraz prokuratura stawia kolejnym pracownikom zarzuty, a CBA wykazało szereg nieprawidłowości. I kto miał rację?

          Marek Malinowski, Tygodnik Głos Siemiatycz
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama