Reklama

Bunt wędkarzy - Mielnik

28/03/2008 21:27
Dość! Miarka się przebrała! - z takimi hasłami wędkarze z Mielnika przystępowali do spotkania z przedstawicielami białostockiego Okręgu PZW.
          15 marca w Mielniku spotkali się członkowie tamtejszego koła wędkarskiego z przedstawicielami białostockiego Okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego. Do spotkania doszło z inicjatywy mielniczan, którzy od dłuższego już czasu czują się pomijani i ignorowani przez wojewódzki zarząd, m.in. dlatego, że: zarząd nie spotyka się z nimi, nie zarybia Bugu, organizuje zawody wędkarskie w Mielniku pomijając tutejsze koło. Pomijani mielniccy wędkarze postanowili więc poinformować białostocki zarząd okręgu, że dalej już nie chcą podlegać pod Białystok, lecz pod Okręg Białej Podlaski lub siedlecki i płacić składki tym, którzy będą coś dla nich robić.
          Jednak problemem w całej sytuacji jest to, że mielnickie koło, jako zlokalizowane w województwie podlaskim, podlega pod okręg białostocki, ale samym Bugiem administrują dwa okręgi: z Białej Podlaskiej na odcinku od Osłowa do Siemiatycz i dalej oraz z Siedlec, od Osłowa do Niemirowa i dalej.
          Nerwowa atmosfera panowała przez większą część zebrania.

          Zarzuty
          Oto kilka fragmentów wypowiedzi członków koła z Mielnika:
          - My dla okręgu realizujemy wszystko, a okręg nie robi dla nas nic. Jesteśmy za daleko? Dlatego okręg ma nas gdzieś?
          - Na zawody zjeżdżają do nas wędkarze z Warszawy, Białegostoku, Siedlec i innych miast, a my nic o tych zawodach nie wiemy. Jesteśmy zupełnie pomijani. Czy grzeczność nie nakazuje, żeby właściwe koło poinformować o zawodach? Przecież w tej strefie o wszelkich imprezach masowych, na 48 godzin przed nimi, trzeba powiadamiać między innymi właściwą placówkę Straży Granicznej. Tak dalej być nie może.
          - Dlaczego po Zawodach Solidarności, organizowanych tutaj co roku, które zresztą odbywają się bez naszego udziału, zostają rozkopane brzegi i zniszczona linia brzegowa? To taka jest ochrona linii brzegowej pod barwami PZW?
          - Przyjedźcie tutaj w formie kontroli. Zobaczycie, że 90 procent wszystkich wędkarzy przyjechało z: Warszawy, Siedlec, Białegostoku. Dowiecie się, co oni tutaj robią. Brzeg przy "Topolinie" i "Trojanie" to istne laboratorium - testowanie różnych metod łowienia ryb z użyciem prądu włącznie! Tak dalej nie może być.
          - Przedstawiciele okręgu byli u nas ostatnio cztery lata temu. Prosiłem prezesa o kolejne spotkanie, żeby porozmawiać o dalszej przyszłości Bugu oraz o tym, aby zaistniały tutaj normalne warunku dla wędkarzy. Obiecał mi spotkanie. Jestem zbulwersowany tym, że nic w tym zakresie się nie dzieje.

          Zdaniem okręgu
          Dyrektor Biura Okręgu PZW w Białymstoku, Jerzy Łucki, o:
          - przejściu Mielnika do innego okręgu: - Panowie, nie ma możliwości utworzenia koła innego okręgu na tym terenie. Nie pozwala na to statut. Jesteście w województwie podlaskim.
          - powiadamianiu o zawodach: - Jeśli są organizowane zawody na Bugu, to musimy przede wszystkim powiadamiać okręg siedlecki. Faktycznie jest to strefa nadgraniczna i powiadamianie o imprezach innych instytucji musimy honorować. Zaczniemy to robić.
          - braku spotkań z wędkarzami w Mielniku: - Państwa oburzenie jest zasadne. Rozumiem, że czujecie się, jak piąte koło u wozu. Ale my zawiadomienia o spotkaniach kół w Białymstoku wysyłamy. Prezes waszego koła ma na takich spotkaniach głos doradczy, a nigdy nie było go.
          - o degradacji linii brzegowej: - Na rozkopywanie brzegu podczas zawodów nie pozwalamy. Bywały nawet sytuacje, że wędkarze przed zawodami sprzątali teren.

          Zarybianie
          Oto krótka wymiana zdań na temat zarybiania Bugu na mielnickim odcinku. Łatwo domyśleć się, które zdania wypowiadają członkowie mielnickiego koła, a które przedstawiciel okręgu.
          - Dlaczego nasz odcinek pomijany jest odnośnie zarybiania?
          - Zarybiamy. Mamy w tym zakresie porozumienie z okręgami z Siedlec i Białej Podlaskiej. Jak zarybimy koło Siemiatycz, to nie na Bugu?
          - To powiedzcie tym rybom, żeby do Mielnika przypłynęły.
          - Nie zarybiamy koło Mielnika, to prawda.
          - Z naszych składek powinna być zakupiona ryba i tutaj wpuszczona. A słyszymy tylko - nie nasz brzeg, nie nasza woda. Macie nas w d... , kpicie sobie z nas. Żądamy wypracowania konkretnego planu zarybiania.
          - Możemy więc porozmawiać z okręgiem z Białej Podlaskiej.
          - Ale tutaj, w Mielniku.
          - Tego nie mogę obiecać.

          Wnioski
          Nie wiadomo, czy to, że członkowie Koła PZW z Mielnika ostro się zbulwersowali i wyrzucili z siebie sporo cierpkich słów pod adresem swoich zwierzchników, przyniesie efekt. Jednak kilka obietnic dyrektor białostockiego okręgu w Mielniku zostawił, m.in.: przeprowadzenie rozmów z okręgami w Siedlcach i Białej Podlaskiej odnośnie ulepszenia administracji Bugiem, zarybianie rzeki na odcinku Mielnika, częstsze spotkania z mielnickim kołem, ochrona tarlisk, kontrole wędkujących, udział tutejszych wędkarzy w organizacji ogólnopolskich zawodów. Czas pokaże, czy coś z tego wyjdzie.

          Cezary Klimaszewski, Tygodnik Głos Siemiatycz
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama