Reklama

Bruksela - Polska parafia prawosławna

23/01/2014 18:49

Polscy prawosławni w Brukseli chcą mieć własną cerkiew. W tej sprawie wystosowano już prośbę do metropolity Sawy i przesłano listę z podpisami kilkuset wiernych.

W połowie grudnia w Brukseli odbyły się trzydniowe wykłady ks. Andrzeja Kuźmy dla polskich wyznawców prawosławia. Prawosławni z Polski tworzą w Brukseli liczną grupę, bo duża część żyjących tam Polaków to mieszkańcy Podlasia.

Wykłady ks. Kuźmy, wykładowcy z Prawosławnego Seminarium Duchownego w Warszawie i Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej, odbyły się w rosyjskiej cerkwi na rue Leon Lepagr w centrum Brukseli. Pierwszego dnia ks. Kuźma wygłosił wykład w języku rosyjskim dla rosyjskojęzycznej części parafii, natomiast w dwóch pozostałych dniach wykłady w języku polskim skierowane były do Polaków. W spotkaniach uczestniczyło kilkudziesięciu wiernych.

Reklama

Polska parafia prawosławna w Brukseli?

Duchowny Andrzej Kuźma po raz drugi odwiedził Brukselę. Tegoroczny przyjazd księdza miał jeszcze inny cel, a mianowicie dyskusję na temat inicjatywy powołania w Brukseli Polskiej Parafii Prawosławnej. Kilka miesięcy temu, wśród polskich prawosławnych powstała idea stworzenia w stolicy Belgii własnej cerkwi, z własnym duchownym. Obecnie polscy wierni prawosławia uczestniczą w liturgiach w cerkwiach innych jurysdykcji, najczęściej w rosyjskiej cerkwi św. Mikołaja przy stacji metra Louise.

Reklama

Lista z podpisami u metropolity Sawy.

Inicjatorzy stworzyli listę poparcia dla polskiej parafii, na której zapisało się już 548 osób. Istnieje oddzielna lista dla dzieci, na której jest 108 podpisów. Cała procedura stworzenia parafii jest dość skomplikowana i długa. Trzeba przejść dwie drogi, kościelną i prawną. O szczegółach całego procesu rozmawiamy z ks. Kuźmą tuż po jego wykładzie.

- Jaka była reakcja Kurii w Warszawie na pomysł prawosławnych w Brukseli?

- Od dawna mieszka tutaj wielu polskich prawosławnych i można było przypuszczać, że kiedyś zechcą mieć własną parafię. Pomysł w naturalny sposób dojrzewał, aż w końcu przybrał zdecydowane działania. Od niedawna tutejsi prawosławni zaczęli się poważniej organizować, co stanowi realne podłoże do utworzenia parafii należącej do Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego.

Reklama

Około dwa miesiące temu do Metropolii Warszawskiej przesłano listę z podpisami, ponad 500, i z prośbą o utworzenie parafii. Już samo zebranie tylu podpisów zastanowiło nas, iż rzeczywiście jest to poważna sprawa i powinniśmy się głęboko zainteresować tym tematem oraz odnieść do niego z powagą. To są nasi wierni, którzy wyjechali i którzy chcą zachować i pielęgnować swoją tradycję oraz wiarę. Metropolita Sawa poważnie odnosi się do tej inicjatywy, ale zwraca też uwagę na to, czy parafia będzie mogła samodzielnie funkcjonować, tzn. czy będzie potrafiła zapewnić utrzymanie duchownego, opłacenie budynku, stworzenie chóru, itp.

- Na jakim obecnie etapie jest organizacja prawosławnej parafii?

Reklama

- Na etapie zapoznawania się z opinią tutejszej Metropolii Greckiej. Musimy rozmawiać z przedstawicielem prawosławia w Belgii, czyli z Metropolitą Patriarchatu Konstantynopola, który rezyduje w Brukseli i jest odpowiedzialny za prawosławnych wszystkich jurysdykcji w całej Belgii. Będziemy rozmawiać o warunkach, a potem o procedurze prawnej wobec ustawodawstwa belgijskiego. Na pewno będziemy przedstawiali nasze racje, oczekiwania i potrzeby. Kiedy już uzyskamy akceptację, następnym, ważnym krokiem będzie utworzenie w Belgii organizacji pożytku publicznego i wówczas jako osoba prawna będziemy mogli ubiegać się o utworzenie samodzielnej parafii. Obecnie dyskutujemy o warunkach w kontekście kościelnym.

- Jak byłaby finansowana polska cerkiew?

Reklama

- W jakiejś części przez parafian, ale prawosławie w Belgii posiada tzw. „status przyznania”, skutkiem czego państwo, a właściwie gmina, w której znajduje się parafia, częściowo opłaca duchownego i może również pomóc w utrzymaniu budynku.

- Metropolita Konstantynopola już dowiedział się o woli polskich prawosławnych. Jaka była jego reakcja?

- Ogólnie nie widzi przeszkód, które uniemożliwiałyby powstanie polskiej cerkwi. Metropolita jest świadomy potrzeby pasterskiej opieki nad polskimi prawosławnymi, którzy obecnie uczestniczą w nabożeństwach w innych cerkwiach. Polska cerkiew byłaby siostrzaną parafią wszystkich innych - moskiewskiej, greckiej, rumuńskiej czy serbskiej.

Reklama

- Pod kogo podlegałaby polska cerkiew?

- Cerkiew byłaby albo pod zwierzchnictwem Metropolity Warszawskiego lub funkcjonowałaby jako samodzielna parafia w Metropolii Greckiej. Wolą wiernych w Brukseli i władzy kościelnej w Polsce jest, aby parafia znajdowała się w jurysdykcji Polskiej Cerkwi z uznaniem ogólnej zasady w całym prawosławiu, iż rola zwierzchnika Patriarchatu Konstantynopola na danym terytorium byłaby uznawana jako głos reprezentujący całe prawosławie. Oznacza to, iż Metropolita Patriarchatu Konstantynopola byłby w pewien sposób zwierzchnikiem również polskiej parafii. Nad tym będziemy dyskutować i ustalać warunki. Przed nami na pewno wiele pracy i wysiłków w sprawie utworzenia polskiej cerkwi.

Reklama

Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia w tworzeniu parafii.

 

Iwona Sawicka, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. IS

Ks. Andrzej Kuźma z wykształcenia jest teologiem. Wykłada patrologię i prawo kościelne w Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej i w Prawosławnym Seminarium Duchownym w Warszawie. Ukończył w Paryżu Instytut św. Sergiusza i Prawosławny Instytut Studiów Uzupełniających w Chambesy koło Genewy. Posługuje się biegle językiem francuskim i rosyjskim, zna również angielski i grecki. Kiedy był jeszcze świecką osobą, kandydował z listy Unii Wolności do Parlamentu Europejskiego.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama