Reklama

Bielsk Podlaski - Wystawa w Muzeum w Ratuszu

07/05/2014 22:07

Kilkanaście wielobarwnych zdjęć z 1981 r. ilustrujących aktorów oraz statystów, w tym wielu bielszczan można od soboty obejrzeć na wystawie w Muzeum w Ratuszu w Bielsku Podlaskim.

Wystawa, poświęcona filmowemu obliczu Bielska Podlaskiego, składa się z zestawu fotografii wykonanych podczas kręcenia w mieście filmu „Znachor” w reż. Jerzego Hoffmana. Wystawę „Bielsk Podlaski w kadrze filmu „Znachor” przygotowywano od dawna. Grających aktorów i statystów sfotografował wówczas bielszczanin Marian Dąbrowski. W niezwykle klimatycznych kadrach z 1981 roku znalazły się okolice ratusza, w tym m.in. sklep pasmanteryjny. Na fotografiach można zobaczyć statystów z Bielska Podlaskiego i znanych aktorów, w tym Annę Dymną, która zagrała Marię Wilczur oraz Tomasza Stockingera, ekranowego hrabiego Leszka Czyńskiego.

Reklama

Na otwarciu wystawy pojawiło się kilkanaście osób, z których niektóre znalazły się na planie filmu. Film "Znachor" miał również swoją prapremierę w bielskim kinie "Znicz".

- Wróciłam wówczas z wakacji na Dolnym Śląsku - wspomina Irena Minkiewicz. - Byłam zaskoczona, że w Bielsku tyle się działo, aktorzy, statyści, pod ratuszem jakieś dekoracje i dobudówki, których normalnie nie było. Przeczytałam wówczas anons, że jest nabór statystów do filmu i po konsultacji z mamą się zgłosiłam - opowiada.

W Bielsku pojawiło się kilka nowych budowli z tektury i papieru, których wcześniej w mieście nie było. Np. nad rynkiem pojawiła się kopuła cerkwi, na specjalnym rusztowaniu, które zasłaniało budynki z pierwszego planu.

Reklama

- Była to wspaniała przygoda, za sześć dni zdjęciowych dostałam wtedy 1200 zł, za które zapłaciłam za kurs języka angielskiego. Zresztą mój tata Eugeniusz Minkiewicz również znalazł się na planie filmowym i zagrał epizod - dodaje.

Zaskoczony był także autor fotografii Marian Dąbrowski: - Również wówczas wróciłem z obozu żeglarskiego w Rydzewie i pomyślałem co za idiota wysypał piasek i ułożył bruk pod ratuszem, w miejscu, w którym od dawna był asfalt - opowiada. - Zajmowałem się wtedy trochę fotografiką. Robiło się wówczas zdjęcia kolorowe, jednak problem był taki, że nikt tych zdjęć w Bielsku nie wywoływał. Trzeba je było wysyłać do Bydgoszczy.

Reklama

Oprócz głównych aktorów: młodych jeszcze Anny Dymnej, Tomasza Stockingera oraz uwiecznionego Jerzego Hoffmana, w fotoobiektywie Mariana Dąbrowskiego można zobaczyć wielu ówczesnych bielszczan.

- Pamiętam wiele postaci, które znalazły się na planie, np. młodego Tomka Perzynę, przebranego za młodego Żyda, który pasał kozy i gęsi na planie, Andrzeja Weresa zwanego "Szurą", a także pana Malinowskiego - opowiada Marian Dąbrowski.

- Przypomina mi się zabawny epizod z panią "Cytrynką", wieloletnią zarządczynią bielskiego rynku, która ni stąd, ni zowąd pojawiła się na planie i znalazła się w kadrze, zajadając jabłka. Reżyser Jerzy Hofman nie pozwolił jej przegonić, twierdząc, że jej postać nadaje miejscowego kolorytu filmowi i kazał jej dostarczyć jabłka, które zabawnie jadła.

Reklama

Marian Dąbrowski wspomina również byłych bielskich „meneli”, którzy pozdrawiali Jerzego Hoffmana i całą ekipę filmową. Tadeusz Szereszewski z kolei na jednym ze zdjęć rozpoznał swojego brata Ryszarda, który wystąpił na planie jako woźnica z koniem należącym do ojca Tadeusza Szereszewskiego.

- Pamiętam, że mój ojciec kupił wtedy konia za 55 tys. zł, zaś brat zarobił za te kilka dni ok. 4 tysięcy ówczesnych złotych - tłumaczył Tadeusz Szereszewski.

Jacek Prokopiuk, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. JaC

Reklama

/na zdj. Marian Dąbrowski, autor zdjęć wykonanych podczas kręcenia filmu „Znachor” w Bielsku Podlaskim/

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama