Reklama

Bielsk Podlaski - Radni po wakacjach

02/09/2014 22:01

Konsultacje nad budżetem i wniosek o honorowe obywatelstwo miasta dla zmarłego burmistrza. Bez większych trudności Jarosław Borowski, pełniący funkcję burmistrza Bielska zdołał przekonać radnych do przegłosowania uchwały w sprawie konsultacji z mieszkańcami miasta o budżecie obywatelskim.

Na czwartkowej sesji spośród 20 radnych obecnych na sali, 16 głosowało za, 1 się wstrzymał, a 3 radnych nie wzięło udziału w głosowaniu. Nikt nie był przeciw. Bielszczanie będą więc mogli zgłaszać własne propozycje inwestycji miejskich do kwoty 500 tys. zł, a ta lub te propozycje (może być ich kilka), które dostaną największą liczbę głosów zostaną, po weryfikacji przez miejskich urzędników, wprowadzone do przyszłorocznego budżetu.

Reklama

Natomiast radni lewicy zgłosili inny wniosek. Chcą uhonorować zmarłego w listopadzie ub. roku wieloletniego burmistrza miasta Eugeniusza Berezowca tytułem honorowego obywatela Bielska Podlaskiego. Jako że o zmarłych mówi się albo dobrze, albo wcale - formalnie nikt nie był przeciw. Powstał jedynie spór proceduralny, kiedy i w jakiej formie to zrobić.

- Osoba nieżyjąca w wyborach startować nie będzie - stwierdził radny SLD Mirosław Gołębiowski. - Jest nowa ustawa w sprawie nadawania honorowego obywatelstwa miasta, ale nie ma do niej rozporządzeń, więc obowiązują stare procedury. Można według tych procedur nadać tytuł honorowego obywatela. Rodzina burmistrza Berezowca nie stawia przeszkód i pozostawia wszystko woli rady, więc uważam, że ten tytuł powinien być nieżyjącemu burmistrzowi nadany, a sprawy proceduralne są do uzgodnienia - dodał Gołębiowski.

Reklama

- Znajdzie się formuła zadośćuczynienia wnioskowi - zapewnił Jarosław Borowski. - Na następną sesję przygotujemy odpowiedni regulamin, aby w przyszłości uniknąć dyskusji, jak to było w przypadku tytułu zasłużony dla miasta - stwierdził Borowski.

- W listopadzie tego roku minie pierwsza rocznica śmierci Eugeniusza Berezowca. Uważam, że powinna się odbyć uroczysta sesja, na której przyjmiemy odpowiednią uchwałę i nadamy tytuł honorowego obywatela miasta nieżyjącemu burmistrzowi - dodał na koniec Kazimierz Leszczyński, przewodniczący rady miasta.

Reklama

Poza tym była to pierwsza sesja prawie od 20 lat, na której nie było radnego Ignacego Grzybowskiego z PiS-u: - Dało się to odczuć. Dyskusja siadła, nie było komu jej zagaić, jak to zwykle czynił Ignacy Grzybowski - tłumaczył radny Piotr Wawulski.

Przypomnijmy, NSA 13 sierpnia oddalił skargę kasacyjną radnego na ubiegłoroczną decyzję wojewody o wygaszeniu mandatu. Sprawy Ignacego Grzybowskiego i radnego Jarosława Łaźnego z Naszego Podlasia toczą się od sierpnia ub. r. Wtedy to CBA złożyło u wojewody wniosek o odwołanie obydwu radnych: Grzybowskiego i Łaźnego. Zarzucono im złamanie zakazu zarządzania działalnością gospodarczą z wykorzystaniem mienia komunalnego gminy. Obaj zasiadali w zarządzie bielskiego klubu Tur i mimo że nie brali za to pieniędzy, CBA stwierdziło, że złamali zakaz. Radni miejscy nie chcieli ich odwołać i decyzję podjął wojewoda. Obaj radni również postanowili się odwoływać. Jarosław Łaźny skuteczniej przeciągał rozprawę i całkiem możliwe, że NSA nie zdąży go odwołać przed wyborami. Tym niemniej odwołanie nie jest równoznaczne z zakazem startu w wyborach, a Ignacy Grzybowski zapowiada, że znów będzie kandydował.

Reklama

Jacek Prokopiuk, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama