Mimo, że w Bielsku Podlaskim dzieci nie przybywa, w nowym roku szkolnym pojawią się dwie nowe szkoły niepubliczne. Fundacja Domów Kultury Prawosławnej prowadzi nabór do szkoły podstawowej, zaś Zakład Doskonalenia Zawodowego zachęca młodzież do nowego gimnazjum w Bielsku.
ZDZ zrobił już pierwszy krok, na miejscu dawnego drewnianego budynku ZDZ w Bielsku Podlaskim powstał przy ul. Krynicznej nowoczesny budynek, a w internecie i na ulicach miasta pojawiły się banery zachęcające do gimnazjum.
- Chcemy, aby nasza szkoła była przyjazna uczniom – zapewnia Zdzisław Wilczko, dyrektor białostockiego ZDZ. - Mamy już doświadczenie w prowadzeniu gimnazjum. Od kilku lat prowadzimy taką placówkę w Piszu, w warmińsko–mazurskim – dodaje.
Z kolei prawosławna podstawówka powstałaby przy ul. Rejtana na bazie istniejącego przedszkola prawosławnego im. św. Młodzieńca Gabriela. Obie szkoły jeszcze nie mówią o czesnym. ZDZ zapewnia, że gimnazjum będzie bezpłatne, ale jak będzie w rzeczywistości czas pokaże. Szkoły chcą się utrzymywać z dotacji oświatowej, którą ministerstwo przyznaje na każdego ucznia. Tym niemniej np. w Białymstoku w szkołach prawosławnych, które prowadzi Bractwo Prawosławne Cyryla i Metodego czesne jest pobierane. 250 zł za dziecko w podstawówce i 300 zł w gimnazjum.
Ta sytuacja nie budzi entuzjazmu wśród dyrektorów i nauczycieli w szkołach publicznych, bowiem będzie to oznaczało, że w którejś ze szkół będzie mniej uczniów.
- Liczba szkół w Bielsku jest wystarczająca, a ich poziom wysoki – mówi Jerzy Bajena, szef ZNP w Bielsku. – W szkołach niepublicznych nie obowiązuje karta nauczyciela. Może i ktoś będzie miał etat, ale większość nauczycieli będzie uzupełniała godziny, których im zabraknie w szkole publicznej. Za kilka lat nauczyciel będzie takim latającym holendrem i będzie biegał od szkoły do szkoły.
W Bielsku funkcjonują trzy publiczne szkoły podstawowe oraz trzy publiczne gimnazja, które tworzą dwa zespoły szkół (podstawówka i gimnazjum), a jedna szkoła podstawowa i jedno gimnazjum funkcjonują samodzielnie.
- Skoro takie inicjatywy powstają, to znaczy, że jest jakaś luka edukacyjna, w którą wchodzą ze swoją ofertą prywatne podmioty – dodaje Bazyli Leszczyński, członek zarządu powiatu bielskiego i były dyrektor Zespołu Szkół z DNJB w Bielsku Podlaskim. – Można jedynie się zastanowić, czy takie szkoły się utrzymają w Bielsku dłużej. Kiedy po latach rodzic porówna wiedzę dziecka po szkole, w której płacił czesne z wiedzą dziecka ze szkoły publicznej i wyjdzie na to, że nie ma różnicy – dodaje.
Doświadczenie ze szkolnictwem ponadgimnazjalnym w Bielsku pokazuje, że szkoły niepubliczne nie utrzymywały się dłużej na rynku oświatowym i zwykle, poza szkołami językowymi, po kilku latach likwidowały działalność.
Jacek Prokopiuk, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot JaC
(na zdj. budynek ZDZ w Bielsku, w którym ma działać niepubliczne gimnazjum)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze