Na ulicach Bielska Podlaskiego ponownie pojawiły się dodatkowe piesze patrole policji. To efekty umowy burmistrza miasta z komendantem policji i prawie 50 tys. zł przekazanych na ten cel z miejskiej kasy.
Umowa ma być korzystna dla obu stron. Dzięki niej policjanci będą mogli dorobić poza zwykłymi godzinami pracy, a mieszkańcy Bielska powinni poczuć się bezpieczniej w swoim mieście. Chociaż policjanci podkreślają od lat, że Bielsk jest miastem spokojnym, a statystyki nie wskazują na to, aby trup w mieście kładł się gęsto (zabójstwa się zdarzają raz na kilka lat), to mieszkańcy pytani o tzw. poczucie bezpieczeństwa wskazują, że najbardziej denerwuje ich pijana i hałasująca młodzież oraz inni nietrzeźwi i zachowujący się wulgarnie przechodnie. Stąd pomysł na dodatkowe patrole piesze po głównych ulicach miasta, które w okresie wiosenno-letnim działają od kilku lat. Z różnym skutkiem. Niektórzy ten pomysł chwalą, a inni zastanawiają się nad celowością wydawania miejskich pieniędzy lub wskazują konkretne zadania dla patroli.
- Dobrze by było, aby funkcjonariusze wzmocnili patrole nie tylko przy Mickiewicza, ale przy skwerach i parkach miejskich – stwierdziła Eugenia Kruk, radna i nauczycielka II LO w Bielsku. – Zwłaszcza kiedy młodzież przybywa i opuszcza szkołę. Parki miejskie naprawdę wyglądają mało wychowawczo, gdy miejscowi menele okupują tam ławki – dodała.
- Gdzie są granice targowicy miejskiej – pytał na sesji radny Mirosław Gołębiowski. - To miasto jest organizatorem handlu. Policyjne patrole powinny zostać skierowane na rynek, gdzie w czwartak nie można przejść ul. Mickiewicza – stwierdził Mirosław Gołębiowski.
W tym roku burmistrz i rada miasta przeznaczyli na ten cel 49.600 zł. Dzięki tej kwocie dodatkowe patrole będą pojawiać się na ulicach Bielska od kwietnia aż do 30 listopada 2015 r. Z danych bielskiej policji wynika, że w trakcie realizacji podobnej umowy w zeszłym roku jej funkcjonariusze interweniowali ponad 150 razy. Na gorącym uczynku zatrzymali 6 sprawców przestępstw. Nałożyli też mandaty na 387 osób, najczęściej za naruszenia porządku i spokoju publicznego lub obyczajności, za picie alkoholu w miejscach publicznych oraz za wykroczenia drogowe.
Jacek Prokopiuk, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. JaC
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze