Po kilkunastu latach przeprowadzania finałów Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy oddział neonatologiczny szpitala powiatowego w Bielsku Podlaskim otrzymał nowy sprzęt medyczny.
Po 8 latach zebrane pieniądze w końcu trafiły do szpitala pod postacią lampy do fitoterapii, inkubatora zamkniętego, stanowiska do resuscytacji noworodków oraz kardiomonitora noworodkowego. Łączna wartość otrzymanego sprzętu wynosi około 98 tys. zł.
Orkiestra gra
Od lat Bielsk Podlaski włącza się w ogólnopolską akcję Jurka Owsiaka. Od 4 lat finał WOŚP organizuje Stowarzyszenie Kreatywny Bielsk. Przed dwoma laty w Bielsku uzbierano ponad 60 tys. zł., w zeszłym roku ponad 30 tys. zł. Tegoroczny finał przyniósł ponad 25 tys. zł, z czego 3,5 tys. zł pochodziło z licytacji. Ostatnie przekazanie sprzętu zakupionego przez WOŚP miało miejsce 8 lat temu. Wtedy trafiły do szpitala urządzenia do badania tętna płodu. - Co roku ubiegaliśmy się o otrzymanie sprzętu. Trudno powiedzieć, dlaczego byliśmy pomijani. Potrzeby mamy duże. Szpitalowi powiatowemu dużo trudniej ubiegać się o taką darowiznę niż klinikom. Najważniejsze jednak, że w końcu i my doczekaliśmy się darowizny. Myślę, że duży wpływ na to mieli organizatorzy finału WOŚP. Za to jesteśmy im bardzo wdzięczni – mówi Bożena Grotowicz, dyrektor SP ZOZ w Bielsku Podlaskim. - W tym roku kontaktowaliśmy się ze sztabem głównym Orkiestry i informowaliśmy go, że zaczynamy zastanawiać się nad celowością organizacji finałów - dodaje Piotr Wawulski, prezes stowarzyszenia Kreatywny Bielsk.
Sprzęt w tym roku szczęśliwie dotarł. - Dostaliśmy pisemne zawiadomienie, że otrzymamy sprzęt jeszcze z ubiegłorocznej zbiórki. Przydzielony sprzęt jest bardzo potrzebny i był długo wyczekiwany. Dowodem na to jest fakt, że niemal natychmiast po otrzymaniu go został uruchomiony do użytku. Szpital ma potrzeby ogromne. Staramy się większości zakupów inwestycyjnych dokonywać ubiegając się o fundusze unijne, dotacje samorządowe i różnego rodzaju darowizny. Chodzi o to, aby środki finansowe otrzymywane z NFZ przekazywać na leczenie pacjentów w możliwie najszerszym zakresie – wyjaśnia dyrektor szpitala.
Prosektorium
Oprócz uroczystego przekazania sprzętu miała miejsce również uroczystość poświęcenia prosektorium po modernizacji. - Prosektorium jest takim miejscem, gdzie stosunkowo niewiele osób przebywa. Zawsze były pilniejsze potrzeby w innych miejscach szpitala. To ostatnie miejsce było w stanie budzącym mój wstyd i zażenowanie. Udało się przekonać samorządy gminne i miejskie do udziału w modernizacji. Włączyły się w to również osoby prywatne i instytucje. Ważne jest, że w obecnym kształcie jest to jedno z najbardziej nowoczesnych prosektoriów w kraju. Zaopatrzone jest w system wentylacji mechanicznej w sali sekcyjnej, która również jest wyposażona w nowoczesny sprzęt. Mamy dwie szafy po 3 komory każda. Jedna do schładzania zwłok, druga pozwalająca przechowywać je przez dłuższy czas. Sala do wydawania ciał jest przygotowana w taki sposób, że umożliwiamy rodzinom czuwanie tam przy bliskich, jeżeli takie jest ich życzenie. Estetyka pomieszczeń jest imponująca. Ktoś mi powiedział, że nie ma co się chwalić takim miejscem, bo to wiąże się ze śmiercią. Śmierć jest przecież nieodłączną częścią życia. Szpital ma za zadanie ratowanie zdrowia i życia pacjentów. Nie ma jednak patentu na nieśmiertelność. Dlatego tak ważne było, aby również to ostatnie miejsce miało warunki godziwe, żeby nie pogłębiać dodatkowo bólu rodzin po stracie bliskich. Mogę więc i chcę o tej modernizacji również mówić z dumą. Dziękuję wszystkim, którzy włączyli się w to zadanie – podkreśla Bożena Grotowicz.
Za rok Orkiestra znów zagra.
Katarzyna Danuta Nieroda, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. SP ZOZ
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze