Mieszkańcy Bielska Podlaskiego muszą pogodzić się z faktem, że w tym roku nie ma szans na rozbudowę Bielskiego Domu Kultury. Zadanie pod nazwą „Rozbudowa, przebudowa, nadbudowa Bielskiego Domu Kultury i kina "Znicz" w Bielsku Podlaskim”, wycenione na ponad 15 milionów złotych miało zamienić stary budynek BDK w nowoczesne centrum kultury.
- Na dzień dzisiejszy, bez dodatkowego wsparcia, jest to inwestycja, która przekracza możliwości finansowe Bielska - tłumaczy Janusz Panasiuk, skarbnik miasta.
Poprawa istniejącej infrastruktury kulturalnej była jednym z priorytetów inwestycyjnych, jakie Bielsk Podlaski wyznaczył sobie na najbliższe lata. Wiele lat trwały zabiegi o wykupienie przylegającego do BDK-u budynku po nieczynnym i niszczejącym kinie "Znicz" z rąk spółki Max Film. Następnie rozpisano konkurs, wybrano ambitny projekt i postanowiono wystąpić o dofinansowanie z unijnych funduszy.
Władze Bielska nawiązały kontakty z dwoma rejonami z Białorusi - świsłockim i brzostowickim. W toku ustaleń postanowiono wspólnie złożyć wniosek o dofinansowanie w ramach Programu Współpracy Transgranicznej. Wspólnie realizowane projekty miały szansę otrzymać 4 miliony euro. Wkład własny musiał stanowić minimum 10 %.
- Nie udało się uzyskać pieniędzy w ramach projektu Program Współpracy Transgranicznej. Sami szukaliśmy partnerów po wschodniej stronie granicy. Moim zdaniem stało się tak w wyniku zmiany priorytetów, trzeba było dofinansować ochronę zdrowia i kultura zeszła na plan dalszy. Np. bielski szpital został dofinansowany w ramach tego projektu - mówi Panasiuk i wyjaśnia, że trzeba było szukać kolejnego źródła finansowania.
Bielsk wystąpił do programu Promowanie różnorodności kulturowej i artystycznej w ramach europejskiego dziedzictwa kulturowego współfinansowanego ze środków Mechanizmu Finansowego Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Tutaj również, po przejściu pierwszego formalnego etapu, wniosek o rozbudowę Bielskiego Domu Kultury nie zyskał poparcia urzędników rozdzielających europejskie fundusze.
- Nikt nam nie da nic za darmo, będziemy dalej walczyć o środki unijne i składać wnioski o dofinansowanie w latach następnych. Sądzę, że Bielsk jako subregionalny ośrodek wzrostu powinien dostać pieniądze na to zadanie. Natomiast na dzień dzisiejszy musimy przyjrzeć się budynkowi po Kinie "Znicz", który od dawna wycofany jest z eksploatacji i trzeba go zabezpieczyć przed zawaleniem - dodaje Panasiuk.
Jacek Prokopiuk – Kurier Podlaski – Głos Siemiatycze, fot JP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze