Ks. Jan B., były proboszcz parafii prawosławnej Zaśnięcia NMP, na razie nie stanie przed sądem. Prokuratura Rejonowa w Bielsku Podlaskim nie wniesie przeciwko niemu aktu oskarżenia.
Pomimo, że do pobicia na plebanii doszło. Jednak zdaniem prokuratury uszczerbek na zdrowiu poszkodowanego wyniósł mniej niż siedem dni i to powoduje, że poszkodowany swoich roszczeń powinien dochodzić na drodze cywilnej, a nie karnej. Przypomnijmy, do zdarzenia doszło pod koniec grudnia ubiegłego roku na plebanii parafii prawosławnej Zaśnięcia NMP (Uspienskiej) w Bielsku Podlaskim. Poszkodowany pił alkohol z proboszczem najpierw u siebie w domu, później na plebanii, wywiązała się kłótnia i doszło do bójki. Poszkodowany złożył doniesienie do prokuratury w sprawie pobicia, do którego dołączony był list do metropolity Sawy. Z jego treści wynikało, że po bójce proboszcz (nietrzeźwy) udał się samochodem do małżonki poszkodowanego i tam doszło do kolejnej szarpaniny.
Prokuratura w Bielsku Podlaskim na podstawie zeznań poszkodowanego oraz załączonej kopii listu do metropolity rozważała postawienie proboszczowi zarzutów: pobicia, jazdy w stanie nietrzeźwości (w jego wypadku byłaby to recydywa) oraz próby gwałtu na żonie pokrzywdzonego. Ostatecznie po przesłuchaniu pokrzywdzonego, jego żony oraz proboszcza - odstąpiła od zarzutów. Wcześniej jednak metropolita Sawa zawiesił ks. Jana B. w czynnościach kapłańskich i wyznaczył nowego proboszcza parafii Uspienskiej. Został nim dotychczasowy wikariusz ks. Mirosław Świderski. Dotychczasowy proboszcz został przeniesiony, najprawdopodobniej do Gdańska. Ks. Jan B. był proboszczem parafii od początku. Zbudował okazałą cerkiew i plebanię.
Jacek Prokopiuk, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze