Rozmówcy na razie nie chcą podawać swoich nazwisk, wypowiadając się na temat prowadzonych prac w byłym browarze w Sarnakach.
- Obecnie trwają prace przy skróceniu komina o 9 metrów. Jest on na górze popękany i w danej chwili mógłby zagrażać ludziom. Mógłby pęknąć. W w miejsce spalonego, podpalonego według mnie kiedyś browaru, ma powstać nowy. Nie wszystkie zabudowania zostaną rozwalone. Komin pozostanie, choć mniejszy, nie będzie używany, ale będzie takim znakiem rozpoznawczym, ozdobą. Niektóre ściany są już odbudowane – powiedział pracownik, który pilnuje placu o powierzchni ok. 2 ha.
Przedstawiciel inwestora z Trójmiasta dodał:
-Takie jest założenie właściciela z Trójmiasta, aby w tym miejscu powstał nowy browar. Nieduży, taki rzemieślniczy. Prace trwają we współpracy z konserwatorem. Obecnie jest potrzebna rozbiórka kotłowni. Na chwilę obecną bałbym się podawać daty otwarcia. Gdyż prace mogą potrwać pewien dłuższy czas.
Kiedy więc można będzie spróbować, nowego regionalnego piwa, na razie nie wiadomo. Zapewne może powstać trochę miejsc pracy. I to jest ważne.
Jacek Piotrowski fot. JP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ciekawe. Na pewno spróbuje. Jak dotąd nic nie pobiło w smaku mojej ulubionej Perły
Pamietam piwo marki Sarnacki Koziolek miod dla podniebienia
Ciekawe. Na pewno spróbuje. Jak dotąd nic nie pobiło w smaku mojej ulubionej Perły
Pamietam piwo marki Sarnacki Koziolek miod dla podniebienia