Dwadzieścia lat temu, w Areszcie Śledczym w Hajnówce pracowało 60 funkcjonariuszy, teraz jest ich 170. Obecnie, wyroki odbywa tu nieco ponad 400 osadzonych. Gdy powstanie nowy pawilon, dla skazanych będzie aż 740 miejsc.
O możliwościach zatrudnienia w więziennictwie, zechciał opowiedzieć starszy kapral służby więziennej Bartosz Smoktunowicz z Aresztu Śledczego w Hajnówce.
Aktualnie są wakaty na stanowiska strażnika działu ochrony. Na czym polega taka praca?
- Jest to praca w bezpośrednim kontakcie z osobami pozbawionymi wolności. Dozorowanie działów mieszkalnych, wydawanie spacerów, konwojowanie poza teren jednostki, np. na konsultacje lekarskie, przemieszczanie się między jednostkami penitencjarnymi, nadzorowanie, wydawanie posiłków, doprowadzanie na widzenia, nadzorowanie tych widzeń z osobami bliskimi, doprowadzanie na rozmowy z wychowawcą, z psychologiem.
Taki opiekun skazanego?
- Tak.
Oczywiście są wymagania dotyczące płci, wieku? Chociaż płeć już chyba nie jest ogranicznikiem?
- Nie ma ograniczeń ani jeśli chodzi o płeć, ani wiek. Kiedyś było ograniczenie do 35 lat. W naszej służbie może pełnić osoba posiadająca obywatelstwo polskie, posiadająca uregulowany stosunek do służby wojskowej, korzystająca w pełni z praw publicznych, która daje rękojmię powierzonych zadań, która nie była skazana prawomocnym wyrokiem sądu za przestępstwo umyślne, albo wobec niej nie został wydany wyrok warunkowo umarzający przestępstwo, a także nie toczy się przeciwnie niej postępowanie karne o takie przestępstwo, dająca rękojmię zachowania tajemnicy stosownie do wymogów, mająca co najmniej wykształcenie średnie lub średnie branżowe, posiadająca zdolność fizyczną i psychiczną do pełnienia służby.
Jasne, trzeba mieć czystą kartę. Ale przyjęcie do pracy składa się z wielu etapów...
- I wielu dokumentów. My jesteśmy pośrednikiem w prowadzeniu rekrutacji, ponieważ głównym adresatem takiego podania jest Dyrektor Okręgowy Służby Więziennej w Olsztynie. Wcześniej podlegaliśmy pod Okręgowy Inspektorat Służby Więziennej w Białymstoku, który został zlikwidowany. Zwiększono obszar działania i teraz podlegamy pod Dyrektora Okręgowego Służby Więziennej w Olsztynie. Do niego kierujemy podanie i dokumenty jeśli chodzi o rekrutację. Tym się zajmuje okręgowy inspektorat, my jesteśmy pośrednikiem, często na ich polecenie, przeprowadzamy testy sprawności fizycznej, żeby kandydaci z naszych rejonów nie musieli jeździć do Olsztyna.
Pewnie badania psychologiczne też potrzebne?
- Tak. Psycholog orzeka o zdolności do tego typu pracy. Po pozytywnym teście kieruje się kandydata do Rejowej Komisji Lekarskiej MSWiA w Białymstoku. Kandydat dostaje skierowanie do lekarzy, u których musi odbyć konsultacje, następnie z całym kompletem dokumentów staje przed komisją lekarską, która orzeka o jego zdolności lub niezdolności do służby więziennej.
Trwa rozbudowa hajnowskiego aresztu, więc rekrutacja pracowników będzie kontynuowana?
- Z pewnością. Większa rekrutacja będzie za rok, półtora, bo Areszt Śledczy w Hajnówce się rozbudowuje. Będzie około 40 miejsc pracy. Zaczęliśmy promocję już teraz.
Reklamujecie nabór do pracy w areszcie, niekoniecznie w Hajnówce, w ogóle w całym okręgu warmińsko – podlaskim.
- Wakaty są m.in. w Barczewie, Dublinach, Iławie, Czerwonym Borze, Kamińsku, Działdowie, Olsztynie, Białymstoku, Elblągu, Hajnówce. Są też oferty pracy na stanowisku wychowawcy, psychologa.
Krystyna Kościewicz, fot KK
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze