Reklama

Apel o pomoc

21/05/2008 12:43
We wrześniu ubiegłego roku na naszych łamach zamieszczaliśmy apel Czytelniczki o pomoc dla Piotra, sieroty, mieszkającego w Sawinie koło Chełma. Przypomnijmy matka chłopaka zmarła 6 lat temu, wcześniej w wypadku zginął jego ojciec. Chłopak został sam z rodzeństwem. W Siemiatyczach ma koleżankę, córkę naszej Czytelniczki:
          - Nawet nie zdawaliśmy sobie sprawy, w jakich warunkach mieszka kolega naszej córki – nie kryjąc emocji opowiadała wtedy Czytelniczka (chcąca pozostać anonimową), która przyszła do redakcji z prośbą o zamieszczenie apelu o pomoc. – Chłopak przez te dwa lata, przez które się znamy, doskonale ukrywał swoją trudną sytuację materialną. Faktem jest też, że dopiero teraz odwiedziliśmy go w jego domu. Do tej pory zawsze przyjeżdżał do nas. Może nasz dom nie jest jakimś pałacem, ale w porównaniu z jego chatką chyba jest. To, co zobaczyliśmy na miejscu – wstrząs, przerażenie. I świadomość, że on sam sobie z tym nie poradzi. Owszem, pomaga mu wójt tamtejszej gminy, ale to mało. Chłopak mieszka w małej chatce, ogrzewanej piecem kaflowym. Woda jest, hydrofor ciągnie ją ze studni, ale jest jakaś brunatna. Co mogłam sama pomóc - pomogłam. Zawieźliśmy mu pościel, kołdry, 2 okna. Mój mąż zna się na budownictwie. Wspólnie napisaliśmy taki list do ludzi dobrej woli.
          Może ktoś zechce pomóc.
          Po apelu z poprzedniego roku odezwali się mieszkańcy naszego powiatu:
          - Bardzo się cieszę - dziś mówi nasza Czytelniczka. - Udało się naprawdę zrobić wiele rzeczy, postawiliśmy nowy piec. Przekryliśmy dach, dobudowaliśmy część domku, pomalowaliśmy pokój. Pan Łukasiuk z Euro Domu podarował farby, pan Jan Gawryluk zrobił stolik z szufladami za niewielkie pieniądze, za który zapłaciła pani Ewa Perlejewska. Najbardziej rozczuliła nas jedna para, która brała ślub w styczniu. Prosili swoich gości, by zamiast kwiatów przynieśli pieniądze, które wydaliby na te kwiaty. Zebrali w ten sposób 1.200 zł i przekazali je Piotrowi. I jeszcze nie chcieli podawać swoich danych, bo nie robili tego dla poklasku.
          Nasza Czytelniczka odebrała też i niemiłe telefony, ale mimo tego trwa w postanowieniu pomocy chłopakowi:
          - Przecież nie robię tego dla siebie – mówi. - A skoro udało sie już tak dużo zrobić, to może Bóg dopomoże dokończyć dzieło. Dlatego proszę ludzi dobrego serca, którzy chcieliby mi pomóc w zakupieniu 1 okna (125x95) i 2 kręgów do wykonania szamba.
          Osoby, które chciałyby pomóc proszone są o kontakt - tel. 0514 005 678. Może któryś z siemiatyckich przedsiębiorców zechce ofiarować to jedno okno albo zasponsorować zakup kręgów?

          Anna Kondraciuk, tygodnik Głos Siemiatycz
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama