We wrześniu ubiegłego roku na naszych łamach zamieszczaliśmy apel Czytelniczki o pomoc dla Piotra, sieroty, mieszkającego w Sawinie koło Chełma. Przypomnijmy matka chłopaka zmarła 6 lat temu, wcześniej w wypadku zginął jego ojciec. Chłopak został sam z rodzeństwem. W Siemiatyczach ma koleżankę, córkę naszej Czytelniczki:
- Nawet nie zdawaliśmy sobie sprawy, w jakich warunkach mieszka kolega naszej córki – nie kryjąc emocji opowiadała wtedy Czytelniczka (chcąca pozostać anonimową), która przyszła do redakcji z prośbą o zamieszczenie apelu o pomoc. – Chłopak przez te dwa lata, przez które się znamy, doskonale ukrywał swoją trudną sytuację materialną. Faktem jest też, że dopiero teraz odwiedziliśmy go w jego domu. Do tej pory zawsze przyjeżdżał do nas. Może nasz dom nie jest jakimś pałacem, ale w porównaniu z jego chatką chyba jest. To, co zobaczyliśmy na miejscu – wstrząs, przerażenie. I świadomość, że on sam sobie z tym nie poradzi. Owszem, pomaga mu wójt tamtejszej gminy, ale to mało. Chłopak mieszka w małej chatce, ogrzewanej piecem kaflowym. Woda jest, hydrofor ciągnie ją ze studni, ale jest jakaś brunatna. Co mogłam sama pomóc - pomogłam. Zawieźliśmy mu pościel, kołdry, 2 okna. Mój mąż zna się na budownictwie. Wspólnie napisaliśmy taki list do ludzi dobrej woli. Może ktoś zechce pomóc. Po apelu z poprzedniego roku odezwali się mieszkańcy naszego powiatu: - Bardzo się cieszę - dziś mówi nasza Czytelniczka. - Udało się naprawdę zrobić wiele rzeczy, postawiliśmy nowy piec. Przekryliśmy dach, dobudowaliśmy część domku, pomalowaliśmy pokój. Pan Łukasiuk z Euro Domu podarował farby, pan Jan Gawryluk zrobił stolik z szufladami za niewielkie pieniądze, za który zapłaciła pani Ewa Perlejewska. Najbardziej rozczuliła nas jedna para, która brała ślub w styczniu. Prosili swoich gości, by zamiast kwiatów przynieśli pieniądze, które wydaliby na te kwiaty. Zebrali w ten sposób 1.200 zł i przekazali je Piotrowi. I jeszcze nie chcieli podawać swoich danych, bo nie robili tego dla poklasku. Nasza Czytelniczka odebrała też i niemiłe telefony, ale mimo tego trwa w postanowieniu pomocy chłopakowi: - Przecież nie robię tego dla siebie – mówi. - A skoro udało sie już tak dużo zrobić, to może Bóg dopomoże dokończyć dzieło. Dlatego proszę ludzi dobrego serca, którzy chcieliby mi pomóc w zakupieniu 1 okna (125x95) i 2 kręgów do wykonania szamba. Osoby, które chciałyby pomóc proszone są o kontakt - tel. 0514 005 678. Może któryś z siemiatyckich przedsiębiorców zechce ofiarować to jedno okno albo zasponsorować zakup kręgów?
Komentarze