Przewodnicząca Samorządu Mieszkańców Drohiczyna, Grażyna Sobolewska, złożyła do radnych wniosek o wybór patrona miasta, do roli którego zaproponowała świętego Antoniego.
- Drohiczyn nie ma żadnego patrona, a od wielu lat przecież w naszym mieście jest kult świętego Antoniego, jest święto, które uroczyście obchodzimy i to zarówno katolicy, jak i prawosławni. Uważałam, że to dobry pomysł. Niestety pojawił się problem, bo jest dwóch świętych Antonich - z Padwy i Antoni Pustelnik. I jak się okazuje Antoniego Pustelnika czczą oba wyznania, Antoniego z Padwy tylko katolicy. Który Antoni ma być więc patronem Drohiczyna? - Porozumiałam się z proboszczami obu wyznań - mówiła Grażyna Sobolewska. - Obaj zaakceptowali pomysł, wyrazili swoja opinię. Decyzja teraz należy do radnych, którego Antoniego wybrać. Radni gorąco na ten temat dyskutowali na komisjach. Nie doszli do porozumienia, decydując, że temat wyboru patrona Drohiczyna odkładają na czas nieokreślony. Temat jednak powrócił na sesji i wywołał nie mniej gorącą dyskusję. Najpierw roztrząsano, który Antoni jest którym, potem zastanawiano się ilu patronów może mieć miasto, jaka jest procedura nadania patrona od strony religijnej, planowano oficjalne spotkanie z proboszczami obu wyznań. Zarządzono przerwę na ponowne przemyślenie tematu. W czasie przerwy, w trakcie nieoficjalnych rozmów usłyszałam, że z kultami to jest różnie i kulty są na pokaz: - Podobnie ze św. Rochem u nas w Miłkowicach. Jest źródełko, święte niby. Wycieczki przyjeżdżają, „wodę świętą” biorą. A ja, jak susza jest, poję nią bydło i wcale nie dlatego, że święta. - Proboszczowie się dogadają, razem flaszkę wypiją, bo oni dobrze ze sobą żyją. Powiedzą, że wszystko w porządku, a potem ludzie kłócić się będą. Nie wie pani jak to jest? Trafi się jakiś moher katolicki i będzie mówił, że to jego Antoni, trafi się moher prawosławny i będzie mówił, że to jego Antoni. Ludzie sie tylko pokłócą, a po co to wszystko? Po przerwie Grażyna Sobolewska jeszcze raz spróbowała przekonać radnych: - Ja proponuję, by spotkać się z księżmi, porozmawiać, poprosić o wykładnię. Według relacji księdza Borowskiego chodzi o świętego Antoniego z Drohiczyna, bo równie dobrze może być święty Antoni z Miłkowic, ale też święta Krysia czy Marysia. Rozmawiałam też w szerszym gronie mieszkańców, konsultowałam pomysł, mieszkańcy są za tym pomysłem. 4 radnych głosowało za dalszą dyskusją i kontynuacją tematu patrona miasta, 1 radna wstrzymała się od głosu, a 6 było przeciw. Św. Antoni (obojętnie czy z Padwy czy Pustelnik) na razie patronem Drohiczyna nie będzie. - Paranoja! - słychać było z sali. - Zamiast drogami się zająć, czas tracą na Antoniego. - Połączyć dwóch Antonich w jednego - proponowała jedna z pań sołtysowych. - Niech będzie Antoni Pustelnik z Padwy.
Komentarze