Dla wszystkich uczniów i nauczycieli ważne święto. Wyrazy uznania, podziękowania dla tych wszystkich, którzy na przestrzeni lat z pasją i oddaniem przekazywali swoim wychowankom wiedzę i dumę zawodu leśnika. Święto szkoły to też wspaniała lekcja historii.
W 1957 r. Technikum Leśne w Białowieży skończył pan Eugeniusz Kamiński. Przez 45 lat był leśniczym: - Bardzo dobrze wspominam czasy w białowieskim technikum. Pochodzę z Kurpiowszczyzny, z powiatu ostrołęckiego. Całe życie pracowałem jako leśnik z powołania - opowiada Eugeniusz Kamiński. - Wszystko dzięki mojej wychowawczyni w szkole podstawowej. Początkowo chciałem do ogólniaka, ale wychowawczyni, której mąż był leśniczym, powiedziała „a kto będzie leśnikiem?” i wybrałem Białowieżę. Uczyłem się bardzo dobrze. Mój syn też skończył to technikum, potem studia leśne, ale niestety już nie żyje. Tu, w technikum, mieszkałem w internacie, warunki były trudne, wojskowe. Byłem bardzo biedny, bo mój ojciec poszedł na wojnę i nie wrócił, nawet nie wiemy gdzie spoczywa. W tej szkole czuliśmy się bardzo dobrze, dyrektor Romaniuk był taki chłopski, miał charakter. Po szkole wróciłem do rodzinnych stron i 45 lat przepracowałem w mundurze leśnika. Dzisiaj, na jubileuszu szkoły, niestety nikogo z mojej klasy nie spotkałem. A zaczynało nas 57, skończyło tylko 26, taki był odsiew. Tutaj była szkoła życiowa, uczniowie byli przygotowani do pracy, a w tamtych czasach Puszcza Białowieska była gęsta i zielona.
Najpierw było nabożeństwo w cerkwi, potem uroczysty przemarsz i nabożeństwo w kościele. Aula w internacie, chociaż mieści 500 osób, była wypełniona po brzegi. Grała orkiestra OSP z Hajnówki pod batutą Krzysztofa Romaniuka i sygnaliści. Z koncertem wystąpił Chór Leśników pod dyrekcją Pauliny Skiepko. Było uroczyście i z klasą. Bo to najlepsza szkoła w regionie, jedna z 20 szkół leśnych w Polsce, ale i wśród nich najlepsza. 65 lat Technikum Leśnego w Białowieży to tysiące ludzi na zawsze zarażonych miłością do lasu.
Andrzej Konieczny, podsekretarz stanu w ministerstwie środowiska, to także absolwent Technikum Leśnego w Białowieży. Podczas uroczystości odczytał list z życzeniami od ministra środowiska Jana Szyszko. Z okazji jubileuszu minister środowiska ufundował szkole pomoce dydaktyczne - dwa fantomy do nauki pierwszej pomocy przedmedycznej oraz teodolit do praktycznej nauki zawodu.
Jubileusz to dobry moment, aby uhonorować pracowników szkoły. Prezydent RP na wniosek ministra środowiska za zasługi na rzecz rozwoju edukacji leśnej odznaczył srebrnym krzyżem zasługi Annę Kulbacką, dyrektora Technikum Leśnego w Białowieży. Minister edukacji narodowej na wniosek ministra środowiska za zasługi na rzecz edukacji leśnej odznaczył medalem edukacji narodowej Małgorzatę Kutrzebę – Wasilik i Olgę Korch. Było też odznaczenie Dyrektora Regionalnego Lasów Państwowych - kordelasa leśnika polskiego wręczono Halinie Lewczuk za szczególne zasługi dla rozwoju Lasów Państwowych i gospodarki leśnej. Za szczególne zasługi dla Związku Sybiraków odznakę honorowego Sybiraka otrzymał Dariusz Skirko.
Technikum Leśne skończyło 65 lat, ale tak naprawdę szkoła ma znacznie dłuższą historię, ponieważ przed wojną istniała w Białowieży Państwowa Szkoła dla Leśników, utworzona we wrześniu 1929 r. Mieściła się ona w zachodnim skrzydle pałacu myśliwskiego carów, usytuowanego na miejscu dawnego dworu.
Krystyna Kościewicz, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot KK
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze