Reklama

60 lat miejskiej biblioteki w Siemiatyczach - (Video)

04/12/2007 16:04
W tym roku biblioteka miejska w Siemiatyczach obchodziła swoje 60 urodziny. Istniejąca od 1947 roku, zmieniająca kilkakrotnie swoją siedzibę, dziś mieści się przy ul. Górnej, nieco na uboczu i w pewnej odległości od centrum miasta, co wielu czytelnikom utrudnia korzystanie z księgozbiorów, zwłaszcza osobom starszym.


          Dziś ze zbiorów biblioteki korzysta 3.127 czytelników, z czego ponad połowa to uczniowie. W porównaniu z rokiem 2000 liczba ta spadła dość znacznie, bowiem wówczas z biblioteki korzystało blisko 4.500 osób. Jak mówi dyrektor biblioteki, pani Teresa Fronc, ten spadek w znacznym stopniu spowodowany jest przeniesieniem placówki na obrzeża miasta. Znacząco wzrosła liczba książek. Podczas kiedy w 2000 roku księgozbiór liczył nieco ponad 55.000 woluminów, dziś liczy 60.764 . Ponad połowa tego, co przybyło w ciągu tych siedmiu lat trafiła do biblioteki w ubiegłym roku, kiedy to za sprawą dotacji ministerialnej na zakup nowych książek przeznaczono ponad 26.000 zł.
Pani Teresa Fronc związana jest z tą biblioteką od 34 lata, od 16 lat pełni funkcję jej dyrektora.
          - Jak liczny jest księgozbiór biblioteki?
          - Na trzeci kwartał tego roku stan, łącznie z filią, wynosił 60.764 woluminy. Filia mieści się w tej chwili w Przedszkolu nr 1, przy Ogrodowej, wcześniej znajdowała się przy Przedszkolu nr 5 (ul. Andersa). Kiedy przenieśliśmy się tutaj, trzeba było przenieść gdzieś filię, bo istnienie dwóch bibliotek tak blisko siebie byłoby bez sensu. Księgozbiór w filii to ok. 4.000 egzemplarzy.
          - Jak ta liczba zmieniała się na przestrzeni kilku wcześniejszych lat?
          - Wcześniej bywało różnie, mieliśmy niewielkie wpływy. Dopiero od momentu, kiedy zaczęliśmy dostawać dotację ministerialną co roku możemy pozwolić sobie na liczniejsze zakupy nowych tytułów. W ubiegłym roku zakupiliśmy np. 2.900 woluminów, a to jest dużo. I tym samym po raz pierwszy osiągnęliśmy wskaźnik 19 woluminów na 100 mieszkańców. Zasięg czytelniczy, a więc liczba czytelników na 100 mieszkańców w ubiegłym roku wyniosła 22,9.
          - Jak wyglądają finanse biblioteki?
          - Co roku dostajemy dotację z urzędu miasta. W tym roku była to kwota 420.000 zł. Z tego pokrywamy koszty związane z podstawowym utrzymaniem, płace, drobne remonty, wszystko co dotyczy funkcjonowania placówki. Otrzymujemy także dotację ministerialną. W tym roku z Ministerstwa Kultury, poprzez Bibliotekę Narodową, z programu „Promocja czytelnictwa” dostaliśmy 26.000 zł na zakup nowości wydawniczych.
          - Czy biblioteka ma też za zadanie w ramach tych środków dbać o wygląd budynku i jego otoczenie? Na zewnątrz budynek jest mało reprezentacyjny.
          - Tak, oczywiście. Ale jesteśmy tu dopiero czwarty rok i nie jesteśmy w stanie wszystkiego zrobić od razu. Musieliśmy najpierw wymienić okna, zabezpieczyć przeciekający dach. Budynek, plac wokół, płot są zaniedbane, ale wszystkiego przy tak skromnym budżecie nie można zrobić od razu. Z czasem pomyślimy o tym. Chociaż przedszkole było tutaj tyle lat i też nie bardzo dbali o to, by coś tu poprawić.
          - Ilu pracowników zatrudnia biblioteka?
          - Na dzień dzisiejszy pracowników merytorycznych, łącznie ze mną, jest 7 osób, 2 pracowników administracji i 1 pracownik obsługi. Tutaj nas jest sześć, jedna osoba w filii.
          - Ile osób odwiedza bibliotekę?
          - Codziennie rano sporządzamy statystykę z poprzedniego dnia, każdy dział ma swój dziennik statystyczny, gdzie odnotowywane są informacje o tym, ilu czytelników się zapisało, ile było wypożyczeń. Są dni, kiedy naprawdę jest bardzo dużo odwiedzających, czasami na jednym dziale bywa około 100 osób. Trzeba powiedzieć, że mamy bardzo dobry księgozbiór. Staramy się w miarę możliwości zaspokoić potrzeby wszystkich czytelników, gromadząc z różnych dziedzin wszystkiego po trochę.
          - Ilu czytelników jest zarejestrowanych?
          - Na dzień dzisiejszy mamy 3.127 osób. Porównując tę liczbę z liczbą czytelników zarejestrowanych kiedy byliśmy w mieście, niestety trzeba stwierdzić, że jest mniejsza. Na koniec roku 2003 (ostatni rok, kiedy byliśmy na ul. Pałacowej) było zarejestrowanych 3.639 osób. Dziś mamy ponad 500 osób mniej.
          - Jaka część tych czytelników korzysta z biblioteki regularnie?
          - Myślę, że znaczna większość, jakieś 90 procent tej liczby to ci, którzy korzystają systematycznie.
          - Jak kształtuje się liczba czytelników w poszczególnych przedziałach wiekowych?
          - Na koniec roku 2006 zarejestrowanych czytelników, łącznie z filią, było 3.471. Z tego 1.120 czytelników do lat 15, w przedziale wiekowym 16-19 lat – 816 osób, 629 osób w przedziale 20-24, 586 czytelników między 25 a 44 rokiem życia, 224 osoby z przedziału 45-60 i 96 czytelników powyżej 60 lat.
Natomiast pod względem zatrudnienia wyglądało to następująco: 1971 – uczniowie, 525 – studenci, 332 – pracownicy umysłowi, 161 – robotnicy, rolnicy – 44, pozostali – 47.
          - Oprócz udostępniania księgozbioru, jaką inną działalność prowadzi biblioteka?
          - Udostępniamy także prasę codzienną. Mamy ponad 40 tytułów różnych czasopism, dlatego zapraszamy czytelników. Prasa jest droga, dlatego można przyjść i poczytać sobie na miejscu albo starsze numery wypożyczyć do domu. Mamy również dostęp do Internetu, jedno stanowisko dla dzieci i jedno dla dorosłych. Komputery u nas nie są jednak tak oblegane, jak np. w wiejskich bibliotekach. Poza tym oddział dla dzieci współpracuje z przedszkolami, szkołami, prowadzi dla najmłodszych różnego rodzaju zajęcia zorganizowane, by pozyskać w przyszłości nowych czytelników.
          - Na koniec naszej rozmowy proszę o dokończenie zdania: człowiek który nie czyta książek, to człowiek...
          - Który nie rozwija swojej wyobraźni, nie wzbogaca zasobu swojego słownictwa.
          - Dziękuję za rozmowę.



          Ewa Magdalena Iwaniak, Tygodnik Głos Siemiatycz, fot. EMI
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama