W obecności pensjonariuszy, obecnych i byłych pracowników, przedstawicieli podobnych placówek z województwa, oraz oczywiście duchownych, władz samorządowych i innych, 10 września obchodzono 40-lecie Powiatowego Domu Pomocy Społecznej w Siemiatyczach.
Zaczęło się od powitania przybyłych, następnie była modlitwa z udziałem biskupa drohiczyńskiego Tadeusza Pikusa, zwiedzanie placówki, po czym już w Folwarku Księżnej Anny koło Siemiatycz - przemówienia, podziękowania odznaczenia.
Dyrektor Janusz Bąk mówił: - Dzisiejsza uroczystość Domu Pomocy Społecznej w Siemiatyczach jest radosnym przeżyciem dla całej społeczności placówki, jej mieszkańców i pracowników. 40 lat funkcjonowania DPS-u to okres, w którym naprawdę wielu osobom dawaliśmy schronienie oraz wszechstronną opiekę i wsparcie. Dzięki temu domowi przybywający tu ludzie zawdzięczają, że mogą godnie spędzić ostatnie lata swojego życia (...) W ostatnim 10-leciu przeżyliśmy wiele wydarzeń. 8 lat temu przenieśliśmy się do nowego budynku, który staraniem władz powiatowych został wybudowany w 2007 r., uroczyście obchodzimy święta państwowe i kościelne, uczestniczyliśmy w wielu tematycznych imprezach integracyjnych na terenie innych domów. Zaprzyjaźniliśmy się z ich mieszkańcami i pracownikami. Po przeprowadzce do nowego miejsca wykonaliśmy wiele prac związanych z bardziej funkcjonalnym przeznaczeniem - zmodernizowaliśmy łazienki i toalety, wykonaliśmy nowe lamperie na korytarzach, zmodernizowaliśmy kuchnię, przystosowaliśmy wiele elementów ułatwiających pracę personelu i życie mieszkańców. Ostatnią z inwestycji jest zakup nowego samochodu, rozbudowa pomieszczeń rehabilitacji i budowa wiatrołapu przy wejściu głównym (...). Dziękuję ośrodkom pomocy społecznej w Siemiatyczach, gminie Siemiatycze, Nurcu Stacji, Ciechanowcu, Białymstoku, Suwałkach, którzy kierują do nas mieszkańców. (...) Nie może zabraknąć słów podziękowań dla wszystkich pracowników placówki (...). W sposób szczególny pragnę zwrócić się do naszych emerytowanych pracowników (...). Ciepłe słowa kieruję do naszych mieszkańców (...). Dziękuję wszystkim, którzy przyczyniają się do rozwoju naszego domu, zwłaszcza za życzliwość i merytoryczną pomoc staroście Janowi Zalewskiemu, wicestaroście Markowi Boblowi, członkom zarządu, kierownictwu PCPR-u.
Złote medale za długoletnią pracę otrzymali: Janusz Bąk, Krystyna Bobel, Grażyna Jadwiga Burzycka, Walentyna Chlebaniuk, Barbara Chraniuk, Maria Kałucka, Jolanta Kobus, Jolanta Laszuk, Grażyna Teresa Niewiarowska, Barbara Pużuk, Małgorzata Sawicka, Bożena Śliwińska, Barbara Szumarska, Andrzej Tokajuk, Małgorzata Tokajuk, Elżbieta Wilińska.
Srebrne medale otrzymali: Zinaida Bobienko, Irena Czapko, Aldona Janina Kosińska, Marzena Anna Siemieniuk, Grażyna Skirko, Ewa Zbytek.
Brązowe: Krystyna Manturewicz, Monika Nowaczuk, Emilia Seliwanowska, Anna Skomorowska.
Medale te, na wniosek dyrektora Janusza Bąka i wojewody podlaskiego, przyznał prezydent RP.
Siemiatycki DPS dysponuje 62 miejscami. Obecnie wszystkie są zajęte. Mieszkają tam osoby przewlekle chore somatycznie - 36 mężczyzn, 26 kobiet. Najstarszy pensjonariusz ma 94 lata, najmłodszy 21. Jedna osoba przebywa w siemiatyckim PDPS-ie już 25 lat. Większość z obecnych mieszkańców pochodzi z powiatu siemiatyckiego.
PDPS to nie tyko dom, nocleg, wyżywienie. To również terapia zajęciowa, usługi opiekuńcze, bytowe i wspomagające.
Poprzedni dyrektorzy: Edward Lempart, Jerzy Pawłowski.
Personel liczy 38 osób (pielęgniarki, pokojowe, opiekunowie, obsługa kuchni, 3 pracowników administracji).
Dlaczego ludzi kieruje się do takich placówek?
- To trudny temat, zaś jeśli chodzi o konkretnych mieszkańców, to każdy przypadek jest inny. Jedni znajdują u nas schronienie w wyniku warunków bytowych, inni rodzinnych. Stereotyp mówiący o tym, że umieszczenie kogoś w takim miejscu jest czymś złym i że rodzina pozbywa się starszej osoby z rodziny minął. Mamy tu świetne warunki socjalne, profesjonalną opiekę. Rodziny często przychodzą i przyjeżdżają w odwiedziny. Jedni i drudzy żyją z tym przeświadczeniem dobrze - wyjaśnia dyrektor Janusz Bąk.
Podstawowe warunki przyjęcia - wolne miejsca i wnioski ośrodków pomocy społecznej. Następnie wywiad środowiskowy i decyzja.
Miesięczny koszt pobytu jednej osoby to 2.800 zł.
Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. CK
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze