Reklama

Ksiądz nie chce ronda

05/03/2015 22:05

Władze miasta zaproponowały nową koncepcję ruchu komunikacyjnego w centrum.

W Bielskim Domu Kultury, władze miasta zaprezentowały mieszkańcom nowe rozwiązanie układu komunikacyjnego centrum, które przygotowało biuro projektowe Strada z Białegostoku. Ma ono usprawnić ruch i wygospodarować nowe miejsca na parkingi. Koncepcję najbardziej skrytykował ks. dziekan Kazimierz Siekierko, proboszcz parafii rzymskokatolickiej Narodzenia NMP i św. Mikołaja, bowiem pod jego bazyliką zaprojektowali rondo.

- Przeanalizowaliśmy układ drogowy w centrum i zaprojektowaliśmy swoje rozwiązania. Jednym z najważniejszych założeń było stworzenie największej ilości miejsc parkingowych – tłumaczył Tomasz Borowik z biura Strada. - Nie należy się bać zwężenia jezdni. Kierowcy wtedy jeżdżą wolniej, a ruch samochodów ciężarowych siłą rzeczy jest wyprowadzony poza centrum miasta – kontynuował Borowik. Pod bazyliką mamy ogromną patelnię. Nie wszyscy wiedzą jak mają jechać, dlatego zaproponowaliśmy małe rondo.

Reklama

- Myślę, że projektanci poszli za daleko i zapomnieli o funkcji bazyliki – stwierdził ks. Siekierko.- Mamy tu śluby, pogrzeby i nie wyobrażam sobie, aby po uroczystościach wierni wychodzili wprost na rondo. Lepiej położyć już na ul. Kościelnej leżącego policjanta, bowiem młodzież urządza sobie wieczorne wyścigi – dodał dziekan.

Dziekan zaproponował natomiast utworzenie miejsc parkingowych na terytorium byłego żłobka, który jakiś czas temu miasto przekazało parafii i teraz Caritas Diecezji Drohiczyńskiej ma zamiar teren ten zagospodarować.

Reklama

- Na rondo się nie zgadzamy – podkreślił ks. dziekan – Może ono usprawni ruch, ale na pewno nie poprawi bezpieczeństwa. Gdyby pan zechciał tę sprawę rozważyć raz jeszcze – zwrócił się dziekan do projektanta – będę się za pana modlił.

- Będę bronił ronda. Przewidujemy szerszy chodnik i dzieci jak będą wychodzić z kościoła, nie będą wchodzić na rondo – odpowiadał Borowik.

- Chodzę do bazyliki już ponad 60 lat i rozmawiam z mieszkańcami, wszyscy są przeciw i nie pamiętam, kiedy tam był wypadek samochodowy – mówił Władysław Jagiełło, radny powiatowy.

Reklama

- Trudno pogodzić interesy wszystkich – stwierdził Borowik. – Nie łudźmy się, że do zmian dojdzie w tym roku. Trzeba jeszcze stworzyć projekt oraz wyłonić wykonawcę – dodał Borowik. – Chcemy tylko usprawnić ruch - podkreślił.

Inne rozwiązania nie budziły już tak wielkich kontrowersji, choć licznie obecni przedstawiciele bielskiej drogówki, kierowcy oraz szefowie szkół jazdy zgłaszali również swoje zastrzeżenia do projektu.

- Koncepcja to jeszcze nie projekt wykonawczy – tłumaczył burmistrz Jarosław Borowski. – Wyszliśmy naprzeciw potrzebom mieszkańców i chcieliśmy pokazać, nad czym pracujemy – dodał burmistrz.

Reklama

Jacek Prokopiuk, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. JaC

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama