Taki telefon odebraliśmy 23 czerwca ok. 22.00. Rzeczywiście, ulicami Wysoką, Krzywą, Słowiczyćską i Kasztanową w Siemiatyczach spacerowała wielka krowa z grzywką i ogromnymi rogami. Zaalarmowano policję, że może dojść do wypadku na ruchliwej ulicy. Krowa nie bała się samochodów, błyskowych świateł i wycia sygnałów.
Jak się okazało, właściciel już szukał zwierzęcia. A była to krowa rasy highland cattle (szkocka rasa wyżynna), hodowane głównie na mięso. Rasa ta odporna jest na niekorzystne warunki atmosferyczne. W północnej Francji i Holandii zimy spędza na pastwisku. Boi się jedynie upałów.
Jacek S. Wasilewski, Kurier Podlaski - Głos Siemiatycz, fot. jsw
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze