Reklama

Zwycięskie derby Tura II

Na stadionie w Pilikach zostało rozegranie spotkanie 7 kolejki A klasy grupy II pomiędzy Turem II Bielsk Podlaski, a Bocianem Boćki.

       Gospodarze na własnym stadionie nie doznali jeszcze porażki odnosząc dwa zwycięstwa pokonując Żubr Drohiczyn 4:1 oraz 3:1 Kolejarz Czeremcha. Bocian w dotychczasowych spotkaniach nie doznał porażki uzyskując cztery zwycięstwa i jeden remis. W czasie meczu nie brakowało gry w środkowej strefie boiska oraz częstych fauli obydwu drużyn. Aktywnym w drużynie gości był Sędziak, który pierwszą szansę na gola miał w 11 minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego. Gospodarze jedną z najlepszych okazji w pierwszej połowie stworzyli siedem minut później. Bliski wpisania się na listę strzelców był Grygoruk, lecz arbiter dopatrzył się pozycji spalonej. Uderzenie bielskiego obrońcy pewnie obronił Chłud. Bramkarz Bociana najlepszą interwencję w meczu miał w 34 minucie kiedy obronił rzut karny wykonywany przez Onacika gdzie faulowany był Bazylewski. Tuż przed zakończeniem pierwszej połowy niecelny strzał zza pola karnego oddał Piotr Kosiński.

     Wynik spotkania zmienił się tuż na początku drugiej połowy. W 46 minucie na listę strzelców wpisał się Bazylewski po dośrodkowaniu z bocznego sektora boiska. Bocian mógł odpowiedzieć dwie minuty później, lecz Drozdowski nie dał się pokonać po uderzeniu zza pola karnego. Goście od 53 minuty grali w osłabieniu po drugiej żółtej kartce. Do zakończenia spotkania Tur II utrzymał korzystny wynik, a jedną nielicznych okazji goście stworzyli po uderzeniu w 81 minucie Sędziaka.

Reklama

     - Derbowe spotkania zawsze zrządzą się swoimi prawami. Chcieliśmy podtrzymać status niepokonanej drużyny w rozgrywkach ligowych i zanotować cenne zwycięstwo na zawsze trudnym i wymagającym terenie w Pilikach, które umocniłoby nas w czubie ligowej tabeli. Celu nie udało się zrealizować, gdyż na początku drugiej połowy straciliśmy gola. Na uznanie zasługuje postawa naszego bramkarza, który obronił rzut karny. Mimo stworzonych kilku bramkowych okazji musieliśmy się pogodzić ze stratą jednego zawodnika i kompletu punktów - mówi Bartłomiej Dworakowski, kierownik Bociana Boćki.

     Grający z przewagę jednego zawodnika Tur II mógł strzelić drugiego gola. Bliski powodzenia w doliczonym czasie gry był Perkowski, lecz Chłud nie dał się pokonać po strzale przy bliższym słupku.

Reklama

    - Biorąc pod uwagę cały mecz, nasze zwycięstwo jest zasłużone. Goście oddali kilka groźnych strzałów z dystansu, jak zwykle zagrożeniem były też stałe fragmenty, aczkolwiek na tle 90 minut to my mieliśmy więcej klarownych sytuacji sam na sam z bardzo dobrze dysponowanym bramkarzem Bociana, do tego niewykorzystany karny, a więc można było uniknąć nerwowej końcówki. Oczywiście najważniejsze są trzy punkty. Cieszy kolejny mecz na zero z tyłu i zaangażowanie, zwłaszcza u młodszych zawodników, dla których termin "derby" jest już nieco rozmyty i nie znaczy tyle, co dawniej. Jednak młodzież dała radę. Sam mecz w pierwszych minutach trochę nudny, ciekawiej było w drugiej części gry, gdzie pojawiły się jakieś uprzejmości, faule i kartki, w tym jedno czerwo – mówi Marek Polubiatko, kapitan Tura II.

7 kolejka A Klasy 2021/2022

Reklama

Tur II Bielsk Podlaski – Bocian Boćki 1:0 (0:0)

Bramka: Bazylewski 46.

Skład Tura II: Drozdowski – Troc, P. Kosiński, Karanowski, Grygoruk, Bazylewski, Popiołek, Polubiatko, Onacik, Shulha, Nowakowski oraz Kordziukiewicz, Żukowski, Perkowski, Gul, Aleksiejuk.

Skład Bocian: Chłud – Turkowicz, Sawczyński, Chmur, Koziakiewicz, Dmitruk, Kalinowski, Kucyzński, Sędziak, Zalewski, Orzechowski oraz Wasilewski, Osmólski, Szerszeń, Nachiło, Szczęch, Gorski, Bazylewski.

Michał Kruk fot. MK.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama