Do groźnego wypadku doszło 23 listopada przed godziną 7.00 w Dziadkowicach. Na łuku drogi jadący w stronę Siemiatycz TIR, wyprzedzając koparkę zderzył się czołowo z nadjeżdżającym z naprzeciwka fordem fiesta.
Siła uderzenia była tak wielka, że osobowe auto, było pchane kilkadziesiąt metrów przez ciężarówkę. Jadące fordem dwie kobiety strażacy musieli wydobywać przy pomocy specjalistycznego sprzętu. W stanie ciężkim odwieziono je do siemiatyckiego szpitala. Jak twierdzą świadkowie wypadku, winę ponosi kierowca TIR-a, który wyprzedzał na linii ciągłej. Kierowca tłumacząc się przed policjantem powiedział, że myślał, iż zdąży wyprzedzić koparkę przed nadjeżdżającym samochodem osobowym. Tego dnia na niektórych odcinkach drogi utrzymywała się cienka warstwa lodu. Do wypadku doszło na drodze krajowej. Jacek Piotrowski, Tygodnik Głos Siemiatycz, fot. JP
Komentarze