Władza sugeruje, że to nieuzasadniony atak, opozycja, że nie zgadza się ze sposobem zarządzania gminą i to nie jest kampania wyborcza - tak można podsumować spotkanie sołeckie w Mielniku, które odbyło się 3 stycznia.
Pierwsze garnitury i reszta - Witamy pierwsze garnitury gminy... - tak sołtys Stankiewicz, chyba z ironią, witał władze Mielnika na spotkaniu sołeckim. Tradycją w gminie Mielnik są bowiem coroczne spotkania sołeckie, na których samorząd zdaje sprawozdanie mieszkańcom z wykonania budżetu oraz planów inwestycyjnych i na tej podstawie toczy się dyskusja. Wójtowi Wichowskiemu wytknięto m.in.: brak inwestowania w samym Mielniku, ślamazarne tempo rozpoczętych prac, brak współpracy, nieprawidłowe zarządzanie. Jednak tym razem wójt, co być może wielu zdziwiło, prawie przez całe spotkanie emanował spokojem, dosyć wyczerpująco objaśniał większość kwestii i nie wdał się w polemikę, odpowiadają tylko na pytania. Rada sołecka ciągle pisze Oto kilka najciekawszych pytań i odpowiedzi: Sołtys Stankiewicz: - Rada sołecka słuchała mieszkańców, spotykała się i przekazywała wnioski dla gminy. Oto wykaz najważniejszych potrzeb Mielnika: budowa oczyszczalni i kanalizacji, remonty ulic, chodników, dróg polnych, poprawa wyglądu parku i Topoliny, budowa szaletu publicznego, rozbudowa obiektów sportowo - rekreacyjnych, wycięcie zarośli na kilku odcinkach rzeki, zabezpieczenie Trojanu przed erozją, zagospodarowanie miejsca na minibazar. Ponawiamy te wnioski od kilku, nawet kilkunastu lat. Teraz wójt też nie ujął tego do budżetu. Dlaczego w ubiegłym roku nic nie zrobiono w Mielniku? Wójt Gorochowicz: - Wszyscy oczekują inwestycji w samym Mielniku, których nie widać. A będzie widać. Nie było ich widać, bo czekaliśmy na możliwość pozyskania na nie pieniędzy. Wkrótce ogłaszamy przetarg na budowę oczyszczalni. Kanalizacja musi poczekać, bo będziemy się ubiegać o środki z innego funduszu, niż pozyskaliśmy na oczyszczalnię. Wychodząc naprzeciw mieszkańcom zakupiliśmy gotowy projekt przydomowej oczyszczalni. Indywidualny zakup to 1.200 zł, a ten będzie dla mieszkańców dostępny za darmo. Warto dodać, że w ramach środków z funduszu sołeckiego rada sołecka Mielnika planuje wykonać: plażę z kąpieliskiem, album o Mielniku, nowe przystanki oraz zrobić imprezę integracyjną. Łączny koszt - ponad 40.000 zł. Drogi, lekarz, burdy Julian Szejbut: - W jakim terminie zostanie wyremontowana droga "Krawczanka"? Wójt Wichowski: - Myślałem, że zostaną przeznaczone na to środki z funduszu sołeckiego, ale tak się nie stało. Jak ruszą prace nad głównymi zadaniami i zostaną oszczędności, to być może wtedy.> Maria Boguszewska: - Czy w tym roku możliwe jest opracowanie planu przestrzennego zagospodarowania gminy? Wójt Wichowski: - Rzeczywiście ślimaczy nam się to. Były zapowiedzi rządu o tym, że wejdzie w życie nowa ustawa, a wszystko, co zostanie zrobione do jej wejścia można będzie wyrzucić w błoto. Po to w budżecie mamy 250.000 zł, by to skończyć. Marek Bukrewicz: - Co z ulicą Sadową? Czy wynajmiecie lodołamacz? Wójt Wichowski: - Za pozwoleniem Powiatowego Zarządu Dróg pracownicy ZGK skuli lód na Brzeskiej. Nie do końca, ale już lepie się jeździ. Problem z lodem na obu ulicach zostanie rozwiązany. Tadeusz Terpiłowski: - Czy gminy nie stać na lekarza? Był dobry lekarz, ale go się pozbyto. Druga sprawa - w radzie gminy jest opozycja? To się nie mieści w głowie. Jak opozycja jest, to przecież nic się nie zrobi. Wójt Wichowski: - Lekarz, o którym mowa wypowiedział umowę o pracę. Dlaczego? - proszę pytać dyrektora ZOZ. Mieszkanie, w którym mieszkał, dzierżawił od nas ZOZ i wynajmował lekarzowi. Lekarz nie płacił dla ZOZ, a ZOZ dla gminy. Nie widziałem więc możliwości przedłużenia umowy. Nie będę wypowiadał się o powodach odejścia lekarza. A jeśli chodzi o pojęcie opozycja, to dziś go nie użyłem. Adam Tobota: - Dlaczego nadal nie ma chodnika na sporym odcinku ulicy Brzeskiej. To nic, że to nie nasza droga, bo dobry gospodarz dba o takie sprawy. Przecież tą drogą poruszają się mieszkańcy naszej gminy. Wójt Wichowski: - Wiele razy dokładaliśmy do inwestycji powiatowych. Nie będę samodzielnie uczestniczył w inwestycjach powiatu. Marek Mirowski: - Chodzi mi o burdy, które latem zdarzają się w centrum Mielnika. Należy cały czas zwracać się do policji, aby częściej do nas zaglądała. Dla dobra mieszkańców. Zmarnowane 4 lata? Jan Zduniewicz: - To nie będzie pytanie, lecz kilka zdań o realizacji budżetu tej kadencji. Moim zdaniem w Mielniku nic się praktycznie nie zrobiło, tylko poza Mielnikiem. Po wyborach było widać, że kilku radnych jest z innego komitetu wyborczego niż wójt i sądziłem, że mogło to być przyczynkiem do zaniechania przez wójta spełniania życzeń mieszkańców Mielnika. Nie myliłem się. Uważaliśmy, że oprócz oczyszczalni trzeba zrobić więcej (...). A jak pomysł rzucił radny Tobota, Zduniewicz czy Boguszewska, to był pan na nie. To był błąd, bo dziś jesteśmy przed wyborami (...). W wykazie sołeckim jest wypisanych dużo potrzeb, a tu stawia się tylko na oczyszczalnię. Tak dłużej być nie może. Wójt Wichowski: - Dzisiejsze zebranie ma jasno określone cele. To falstart. Będzie czas na wybory. Może przyjdzie taka chwila, kiedy wynajmując salę za własne pieniądze będziemy się rzucać sobie do szyi, jeśli oczywiście będę kandydował. Dlatego nie ustosunkuję się do pana wypowiedzi. Adam Tobota: - To nie kampania. Moja osobista opinia jest taka - cztery lata były zmarnowane. Wójt Wichowski: - Jeśli chcecie rzucać wyzwania i oskarżenia i zadawać uszczypliwe pytania, to zostańcie, a ja wyjdę. Nie przyjechałem robić tu kampanii wyborczej i obrzucać się słowami. Proszę o pytania. Jan Zduniewicz: - Nie będę kandydował. Zrób pan to, co ja - nie kandyduj. Inwestycje Co w ubiegłym roku zrobiono dla mieszkańców gminy. Z najważniejszych spraw są to: remonty dróg gminnych i powiatowych (w tym za najważniejszy trzeba chyba uznać dokończenie modernizacji odcinka Maćkowicze - Mielnik oraz Maćkowicze - skrzyżowanie z drogą wojewódzką), remonty świetlic wiejskich i oświetlenia ulicznego, dotacje dla jednostek budżetowych. Z kolei tegoroczne plany inwestycyjne obejmują: rozpoczęcie budowy oczyszczalni ścieków (gmina uzyskała 4 mln zł dofinansowania), modernizacja drogi gminnej Adamowo - Wilanowo (wpłynie 938 tys. zł ze "schetynówek"), adaptacja budynku po kinie na muzeum (pozyskano 500 tys. zł), budowa pełnowymiarowego boiska ze sztuczną nawierzchnią i oświetleniem (możliwa do pozyskania dotacja w wysokości 1,5 mln zł), instalacja internetu szerokopasmowego.
Komentarze