1 października, na zaproszenie samorządu gminy Grodzisk, do Zespołu Szkół w Grodzisku przyjechało 13 par, które zawierały związek małżeński w 1966 r., aby świętować złote gody. Każdy jubilat dostał medal za długoletnie pożycie małżeńskie, kwiaty i upominek.
Jubilaci: Eugeniusz i Walentyna Czołomiejowie, Kazimierz i Maria Czarkowscy, Jan i Klaudia Demiańczukowie, Franciszek i Mieczysława Goławscy, Władysław i Eugenia Hryniewiccy, Tadeusz i Zinaida Kondraciukowie, Czesław i Marianna Kryńscy, Jan i Janina Leszczyńscy, Józef i Krystyna Oleszczukowie, Eugeniusz i Janina Pucelowie, Jan i Zofia Parzonkowie, Lucjan i Irena Tymosiakowie, Jan i Jadwiga Zdzichowscy.
Część artystyczną z tej okazji przygotowali nauczyciele i młodzież zespołu szkół w Grodzisku. Uroczystości zakończył obiad.
Co o tej chwili sądzą państwo Kondraciukowie, jedni z jubilatów?
- To dla nas niezwykle podniosła chwila. Cieszymy się, że doczekaliśmy tego. Jeszcze trochę powspominamy te chwile, a potem wnuki będą to wspominać. Bóg dał, że przeżyliśmy razem te 50 lat – powiedziała Zinaida Kondraciuk.
Porady dla młodszych stażem?
- Nie można być zawziętym, nie można robić na przekór. Trzeba iść na ustępstwa, do drugiej połowy odnosić się z szacunkiem, kochać żonę, ale i żona musi kochać męża. I być cierpliwym. Trzeba mieć dobry charakter. To wtedy wytrzyma się ze sobą – radzi pani Walentyna Czołomiej.
Jednym z tych, który wzruszył się podczas uroczystości, był Jan Zdzichowski.
- Nie ma co się dziwić. Kto by pomyślał, że tyle lat z żoną przeżyjemy, albo że tyle lat doczekam, a mam już 80. Łza w oku się kręci. Tyle lat zleciało, a wydaje się, że to wszystko było niedawno, że niedawno pobieraliśmy się, że żona do mnie do domu przyszła mieszkać i do dziś została. Jest co wspominać, tylko szkoda, że to właśnie tak szybko zleciało – powiedział.
Jubilatom gratulujemy.
Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. CK
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze