29 lipca do wsi Ploski, nieopodal żelaznego mostu na rzece Narew, zjechało 100 absolwentów miejscowej szkoły.
- Obok cerkwi przy wiejskiej ulicy był wolny plac po karczmie. W 1904 roku z inicjatywy mieszkańców i przy współpracy władz przystąpiono do budowy szkoły w Ploskach – mówi Walentyna Gawryluk, autorka monografii o wsi Ploski i dusza całego zjazdu.
Pani Walentyna sama jest absolwentką tej szkoły, następnie skończyła studium nauczycielskie. Co więcej, jest rodowitą ploskowianką. Przygotowania do zjazdu zajęły niemal rok. Zjazd zorganizowało „Stowarzyszenie Nasze Ploski”, działające od kilku lat. Jego prezesem jest również absolwent tej szkoły i rodowity ploskowianin, człowiek, który na stałe wpisał się w historię polskiego sportu, trzykrotny złoty medalista mistrzostw Polski, znany kulomiot Eugeniusz Bałło.
- Ostatni dzwonek zadzwonił w szkole w czerwcu 1988 r. Od tego momentu jest nieużytkowana i obecnie wymaga remontu. Zawsze była ośrodkiem nie tylko nauczania, ale tutaj też miały miejsce wszelkiego rodzaju wydarzenia kulturalne, a na placu obok szkoły wydarzenia sportowe – wspomina pani Walentyna.
Z kolei najstarszy mieszkaniec wsi, Jan Wasiluk, który we wrześniu skończy 90 lat, na zjeździe nie był, ale pilnie go obserwował ze swojej ławeczki. Zapytany o okres swojej nauki, powiedział: „To, czego nauczyłem się w okresie międzywojennym wystarczyło mi na kilkadziesiąt lat, dopiero w czasach PRL-u miałem kurs doszkalający”.
O poziomie nauczania w tej szkole podstawowej świadczą losy wielu jej absolwentów, którzy nie tylko jak Jan Wasiluk byli przykładnymi rolnikami, ale często piastowali znaczące funkcje. Wśród nich jest chociażby wieloletni dyrektor Zakładów Lotniczych w Świdniku Leon Iwaniuk (od tego roku na emeryturze), prezes PSS „Społem” w Bielsku Podlaskim Antonina Turkowicz, wieloletni dyrektor ZDZ w Bielsku Podlaskim Anatol Boruta czy prokurator Anatol Tarasiuk. Absolwentką tej szkoły jest też Wójt Gminy Bielsk Podlaski Raisa Rajecka. Lista jest długa.
Trzeba powiedzieć, że szczególnie trudnymi były dla starszych roczników czasy po II wojnie światowej. Była jednak wtedy bardzo życzliwa kadra nauczycielska.
- Byłam zdolna, ale pochodziłam z bardzo biednej rodziny i nie stać mnie było na dalszą naukę. Jedna z nauczycielek po zakończeniu roku szkolnego podeszła do moich rodziców i wręczyła im znaczną kwotę pieniędzy, która pozwoliła mi na rozpoczęcie nauki w mieście – wspominała na zjeździe Antonina Turkowicz.
Zjazd rozpoczął się o godz. 10 nabożeństwem w cerkwi Przemienienia Pańskiego w Ploskach. Następnie była prezentacja multimedialna „Szkoła Podstawowa w Ploskach w latach 1944-1988”, wystąpienia gości i uczniów oraz część artystyczna i poczęstunek.
Andrzej Salnikow, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. AS
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze