Niektórzy z medyków za miesiąc pracy w siemiatyckim szpitalu wystawiają dla ZOZ-u rachunek do zapłaty na kwotę kilkunastu tysięcy złotych brutto.
Od pewnego czasu pytaliście nas państwo telefonicznie ile aktualnie zarabiają lekarze pracujący w SP ZOZ Siemiatycze. Trudno jest jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie, gdyż większość lekarzy zrezygnowała z zatrudnienia na zasadzie umowy o pracę i podpisała kontrakty z ZOZ-em. Umowy cywilno – prawne objęte są tajemnicą handlową. Jednak w pewien sposób nieoficjalnie udało się nam dotrzeć do niektórych danych związanych z wynagrodzeniami. Co zyskuje lekarz na kontrakcie? Lekarz taki staje się przedsiębiorcą oferującym usługi szpitalowi. To pozwala mu więcej zarobić, bo pracodawca wypłaca całe wynagrodzenie brutto. Wówczas lekarz sam opłaca podatki, ZUS itd. Jednak taki lekarz może świadczyć usługi nie tylko w jednym szpitalu. Doktor może praktycznie pracować bez ograniczeń czasowych. Dodatkowo może prywatnie przyjmować pacjentów, dorobić w innym szpitalu lub pogotowiu ratunkowym itd. Minusy dla medyków z kontraktów to brak ustawowych urlopów, zwolnień lekarskich oraz całej otoczki socjalnej związanej z etatem. Lekarze kontraktowi są pozbawieni praw pracowniczych wynikających z kodeksu pracy. Ile na kontrakcie? Lekarze za ordynację dzienną (czyli pracę od poniedziałku do piątku w godz. 8.00 - 15.35) otrzymują w granicach 4,5 – 7,5 tys. zł brutto. Taką kwotę otrzyma za tzw. „1 goły etat”. Jednak najlepiej płatnymi procedurami są dyżury lekarskie (godziny nadliczbowe). Za jeden dyżur 16-godzinny w dzień powszedni w godz. 15.35 - 8.00 lekarzowi wypłacone jest około 570 zł brutto. Za jeden dyżur, ale 24h w weekend, ZOZ lekarzowi płaci około 840 zł brutto. Praktycznie każdy z lekarzy bierze po co najmniej kilka dyżurów w miesiącu. Ile więc zarobią w miesiącu? Wszystko zależy od tego, ile dodatkowo płatnych dyżurów wypracuje dany lekarz. Średnio doktor za miesiąc pracy na kontrakcie (za ordynację dzienną i dyżury) wystawia rachunek do zapłacenia przez szpital na kwotę około 6 – 10 tys. zł brutto. Czy są lekarze, którzy wystawiają rachunki (do zapłacenia przez ZOZ) za miesiąc pracy na kwotę kilkunastu tysięcy złotych brutto? - Nie ukrywam, że takie rachunki od lekarzy otrzymujemy do zapłacenia - mówi Robert Maksymiuk, dyrektor SP ZOZ Siemiatycze. - Jednak warto przeliczyć jak dużo czasu dany lekarz spędza w naszej jednostce i jaki ma stopień specjalizacji. Praktycznie godzinowo pracuje na co najmniej 2 etaty. Więcej nic nie mogę na ten temat powiedzieć. Są też na etatach Jak na razie (na zasadzie umów o pracę) pracuje większość lekarzy ze szpitalnego oddziału wewnętrznego. Oni dotąd nie zdecydowali się przejść na kontrakty. Zarabiają mniej niż ich koledzy, którzy są na kontraktach. Teoretycznie zyskują na urlopach i dodatkach socjalnych. Jak się okazuje, dla ZOZ-u dyżur zwykły i weekendowy takiego lekarza w szpitalu kosztuje więcej niż lekarza na kontrakcie. Co jest korzystniejsze dla ZOZ-u? - Według mojej oceny dla nas korzystniejszy jest wariant z kontraktami lekarskimi - mówi Robert Maksymiuk, dyrektor SP ZOZ Siemiatycze. - Wówczas nie musimy płacić różnych pochodnych od wynagrodzenia. Jednak to lekarz decyduje, czy chce pracować na etacie czy też kontrakcie. Szczegóły umów kontraktowych objęte są tajemnicą. Niestety położeni jesteśmy w sporej odległości od dużych miast, co ogranicza możliwość pozyskania przez ZOZ dodatkowych lekarzy. Szczególnie poszukiwani na rynku medycznym w całej Polsce są lekarze specjaliści. W ostatnim czasie kilku lekarzy z naszego szpitala podjęło pracę w sąsiednim szpitalu w Łosicach i Sokołowie Podlaskim. Jednostki zaproponowały medykom korzystniejsze warunki finansowe niż w Siemiatyczach.
Marek Malinowski, tygodnik Głos Siemiatycz
Dyrektor Maksimiuk myli się. To właśnie wynagrodzenie konkretnego pracownika (salowej, lekarza) objęte jest tajemnicą. Przepisy jasno to regulują. Wszelkie zaś umowy cywilno - prawne są jawne. Bowiem finansowane są przez podmiot publiczny z publicznych pieniędzy. Osoba zaś decydująca się podpisać umowę cywilno - prawną z podmiotem publicznym (np. SP ZOZ-em), godzi się na ewentualne jej upublicznienie.
Komentarze