W ubiegłym tygodniu prezes spółdzielni mieszkaniowej wywiesił w blokach informacje, na jaką kwotę zadłużeni są mieszkańcy danej klatki w spółdzielni mieszkaniowej. Wywieszki nie zawierają danych osobowych poszczególnych mieszkańców - zabrania tego ustawa o ochronie danych osobowych.
- Podjęliśmy taką decyzję, bo chcemy zmobilizować niepłacących do uregulowania należności - mówi prezes, Jerzy Wawrentowicz. - Po drugie, chcemy przekazać informację pozostałym mieszkańcom, jak wygląda sytuacja na danej klatce.
- Ilu mieszkańców nie płaci regularnie czynszu?
- Niepłacący w sumie zalegają z kwotą ponad 300 tysięcy złotych. Jest to duża kwota. Niechlubny rekordzista zalega za 72 miesiące, na kwotę około 20 tysięcy złotych. Jednak w najbliższych dniach będziemy mieli decyzję z sądu o eksmisji. Niektórzy na wiadomość o eksmisji mobilizują się i sukcesywnie spłacają zadłużenie. Nie możemy pozwolić na to, by nadal suma zadłużenia rosła. Ci, którzy nie płacą żyją na kredyt swoich sąsiadów. Ilość regularnie niepłacących niestety wzrasta. W mieście brakuje też lokali socjalnych, do których można byłoby eksmitować dłużników. Marek Malinowski, Tygodnik Głos Siemiatycz, fot. MM
Komentarze