Pan Zbigniew Pykało, poza „achami” i „ochami” powiedział krótko: - Było super, warto było pojechać, wspaniała przygoda, mam nadzieję, że koledzy, z którymi byłem nie żałują. Żałować powinni ci, którzy nie pojechali.
W podobnym tonie swoje wrażenia przekazała nam Magdalena Zięba Schwind, koordynująca pracę ekipy filmowej: - Zdjęcia szalone, aczkolwiek bardzo udane, które nasi panowie z Siemiatycz dzielnie współtworzyli. Pan Pykało dokonał cudu zbierając nową kapelę do filmu na 2 dni przed wyjazdem na zdjęcia. Panowie byli czarujący i bardzo profesjonalni. Praca była dość intensywna, a panowie, choć bez przygotowania aktorskiego, na planie byli po prostu świetni! Grali i na instrumentach i, jak prawdziwi aktorzy, kiedy reżyser kazał flirtować - to był flirt. Przejechali dla nas kawał świata... Serdecznie dziękuję za pomoc i w znalezieniu muzyków przez Internet (ŚWIETNY POMYSŁ Z TYMI KAPELAMI) i za koordynację naszego przedsięwzięcia. Proszę pozdrowić moich aktorów! Pozdrawiamy, dzięki uprzejmości pani Magdy publikujemy zdjęcia z planu. Jeśli tylko uda się zdobyć jakieś migawki z filmu, na pewno je udostępnimy.
Anna Kondraciuk, tygodnik Głos Siemiatycz, fot. Magda Zieba Schwind
Komentarze