Z Belgii do Ciechanowca, poprzez Siemiatycze 11 października w Pałacu Starzeńskich na terenie Muzeum Rolnictwa im. ks. K. Kluka w Ciechanowcu uroczyście otwarto Wystawę Wnętrz Zabytkowych z przełomu XIX i XX wieku.
Dyrekcja muzeum dąży do przywrócenia dawnej świetności pałacu, w którym do tej pory odbywały się wystawy o tematyce typowo rolniczej. Zadanie jest trudne.
Pomijając kwestie finansowe, problemem jest brak jakiejkolwiek dokumentacji fotograficznej, według której można by wnętrza pałacowe odtworzyć. W 1941 roku pałac został całkowicie zburzony przez Armię Radziecką, a jedynym źródłem informacji są wspomnienia Jana Starzeńskiego (rocznik 1923), syna ostatniego właściciela pałacu, Michała hr. Starzeńskiego. Dlatego też m.in. kustosz muzeum, Norbert Tomaszewski w czasie uroczystości powiedział, że uzyskany efekt wystroju wnętrz jest jedynie próbą odtworzenia dawnego stanu.
„Prawdopodobne wnętrza”, ale eksponaty jak najbardziej oryginalne. Jak już pisaliśmy, część swoich prywatnych zbiorów udostępnili muzeum w Ciechanowcu państwo Wanda i Honore Heroes z Siemiatycz. To dzięki ich inicjatywie uzupełniono zbiory muzeum w Pałacu Starzeńskich i dziś możemy podziwiać meble, obrazy, bibeloty sprzed dwóch stuleci.
- Szkoda, by stało to u nas w domu, schowane gdzieś w kątach – mówi pani Wanda. – Nie mamy niestety warunków, by pokazać to innym. Dla męża to całe życie i jak widzę dzisiaj bardzo cieszy się, że kogoś zainteresowały jego antyki. Jest w swoim żywiole. Żałuję tylko, że nie mogliśmy pokazać naszych zbiorów gdzieś w Siemiatyczach.
Honore Heroes był antykwariuszem w Brukseli. Przy ulicy Chaussee de Louvain 606, w dzielnicy Schaerbeek, 50 lat temu założył antykwariat, który nazwał Jef Antiek. Zbiory kompletował też odwiedzając pchle targi, strychy, piwnice, stare domy. Jak żartowała dyrektor muzeum w Ciechanowcu, zbiorów Honore starczyłoby na wystrój całego pałacu.
Wystawę zorganizowano na piętrze pałacu, w trzech wyremontowanych w tym roku pomieszczeniach. W gabinecie stanęło masywne biurko, z rozłożonymi dokumentami, stół i krzesła w stylu Chippendale. W jadalni uwagę przykuwa stół z belgijską zastawą z przełomu XIX i XX wieku oraz neorenesansowy kredens z kolekcją bibelotów. Na ścianach oczywiście pełno obrazów, m.in. prawdopodobnie obraz najwybitniejszego malarza rokoko, Jean’a Antoine Watteau. W sypialni centralne miejsce zajmuje bogato rzeźbione łoże, któremu towarzyszy komplet francuskich mebli osiemnastowiecznych ze zdobieniami, wg znawców tematu wskazującymi na manieryzm, czyli przełom wieku XV i XVI. Zainteresowanie gości wzbudziła też amfora, wyłowiona z Morza Śródziemnego, której wiek szacuje się na ponad 2000 lat.
Anna Kondraciuk, tygodnik Głos Siemiatycz, fot. AK
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze