Reklama

Wystawa w ciechanowieckim pałacu - (Video)

18/10/2007 22:46

Z Belgii do Ciechanowca, poprzez Siemiatycze 11 października w Pałacu Starzeńskich na terenie Muzeum Rolnictwa im. ks. K. Kluka w Ciechanowcu uroczyście otwarto Wystawę Wnętrz Zabytkowych z przełomu XIX i XX wieku.

          Dyrekcja muzeum dąży do przywrócenia dawnej świetności pałacu, w którym do tej pory odbywały się wystawy o tematyce typowo rolniczej. Zadanie jest trudne.
          Pomijając kwestie finansowe, problemem jest brak jakiejkolwiek dokumentacji fotograficznej, według której można by wnętrza pałacowe odtworzyć. W 1941 roku pałac został całkowicie zburzony przez Armię Radziecką, a jedynym źródłem informacji są wspomnienia Jana Starzeńskiego (rocznik 1923), syna ostatniego właściciela pałacu, Michała hr. Starzeńskiego. Dlatego też m.in. kustosz muzeum, Norbert Tomaszewski w czasie uroczystości powiedział, że uzyskany efekt wystroju wnętrz jest jedynie próbą odtworzenia dawnego stanu.
          „Prawdopodobne wnętrza”, ale eksponaty jak najbardziej oryginalne. Jak już pisaliśmy, część swoich prywatnych zbiorów udostępnili muzeum w Ciechanowcu państwo Wanda i Honore Heroes z Siemiatycz. To dzięki ich inicjatywie uzupełniono zbiory muzeum w Pałacu Starzeńskich i dziś możemy podziwiać meble, obrazy, bibeloty sprzed dwóch stuleci.
          - Szkoda, by stało to u nas w domu, schowane gdzieś w kątach – mówi pani Wanda. – Nie mamy niestety warunków, by pokazać to innym. Dla męża to całe życie i jak widzę dzisiaj bardzo cieszy się, że kogoś zainteresowały jego antyki. Jest w swoim żywiole. Żałuję tylko, że nie mogliśmy pokazać naszych zbiorów gdzieś w Siemiatyczach.
          Honore Heroes był antykwariuszem w Brukseli. Przy ulicy Chaussee de Louvain 606, w dzielnicy Schaerbeek, 50 lat temu założył antykwariat, który nazwał Jef Antiek. Zbiory kompletował też odwiedzając pchle targi, strychy, piwnice, stare domy. Jak żartowała dyrektor muzeum w Ciechanowcu, zbiorów Honore starczyłoby na wystrój całego pałacu.
          Wystawę zorganizowano na piętrze pałacu, w trzech wyremontowanych w tym roku pomieszczeniach. W gabinecie stanęło masywne biurko, z rozłożonymi dokumentami, stół i krzesła w stylu Chippendale. W jadalni uwagę przykuwa stół z belgijską zastawą z przełomu XIX i XX wieku oraz neorenesansowy kredens z kolekcją bibelotów. Na ścianach oczywiście pełno obrazów, m.in. prawdopodobnie obraz najwybitniejszego malarza rokoko, Jean’a Antoine Watteau. W sypialni centralne miejsce zajmuje bogato rzeźbione łoże, któremu towarzyszy komplet francuskich mebli osiemnastowiecznych ze zdobieniami, wg znawców tematu wskazującymi na manieryzm, czyli przełom wieku XV i XVI. Zainteresowanie gości wzbudziła też amfora, wyłowiona z Morza Śródziemnego, której wiek szacuje się na ponad 2000 lat.



          Anna Kondraciuk, tygodnik Głos Siemiatycz, fot. AK

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama