Reklama

Wysoki poziom wody na Bugu

13/01/2010 13:17
Z powodu dużych opadów śniegu poziom wody na Bugu przekroczył stan alarmowy. W piątek, 8 stycznia, poziom wody sięgał 4 metrów.

          Służby monitorujące sytuację uspokajają i twierdzą, że w przypadku zalewania domostw będą w stanie pomóc poszkodowanym. Sprawa może być bardzo poważna, jeśli gwałtownie nadejdzie odwilż.
          Ponad stan alarmowy
          - W piątek, 8 stycznia we Frankopolu stan wody wynosił 399 cm, czyli 49 cm ponad stan alarmowy. Taki poziom jest nienajgorszy - mówi Tadeusz Wołosiński, nadzorujący sytuację na rzece Bug. - Mielibyśmy problem, gdyby woda sięgała 480 cm. Potrzebny jest nam mróz, by woda spokojnie spływała nurtem rzeki. Możemy mieć problem, jeśli przyjdzie szybka odwilż. Trudno powiedzieć jak będzie dalej, gdyż synoptycy zapowiadają dalsze opady śniegu. Mamy nadzieję na wiosnę, która pozwoli na spokojne topnienie śniegu.
          Sprzęt w gotowości
          - Sprzęt pływający i inny służący do ratowania jest w gotowości - mówi Edward Krasowski, komendant KP PSP w Siemiatyczach. - Jeśli zaistnieje taka potrzeba, to będziemy ewakuować ludzi i majątek. Jesteśmy w stałej łączności z gminami i pozostałymi służbami.
          Gotowi nieść pomoc?
          - W czwartek, 7 stycznia wraz z wójtem gminy Siemiatycze i Tadeuszem Wołosińskim byliśmy w Turnie i Wólce Nadbużnej, by na miejscu przyjrzeć się sytuacji na rzece i zobaczyć, czy woda już zalewa domostwa - mówi starosta Jan Zalewski. - Uznaliśmy, że na dziś nie ma potrzeby zwoływania spotkania powiatowego zespołu reagowania kryzysowego. Jeśli poziom wody będzie gwałtownie wzrastał, to będziemy odpowiednio reagować.
          - Jak na razie wszystko jest pod kontrolą. Mamy małe problemy w Turnie, Wólce Nadbużnej - mówi Joanna Miłkowska, sekretarz Gminy Siemiatycze. - W piątek przelewała się trochę woda przez drogę Wólka Nadbużna - Ogrodniki. Cały czas monitorujemy sytuację i czekamy co przyniesie nam pogoda.
          - Sytuacja jest dość stabilna. Poziom wody w rzece Bug nie jest jeszcze dramatycznie wysoki. Czekamy na mrozy, które ustabilizują na pewien czas sytuację - mówi Wojciech Borzym, burmistrz Miasta i Gminy Drohiczyn. - Na terenie naszej gminy ewentualnie zagrożone lokalnymi podtopieniami mogą być Tonkiele, Chutkowice i Chrołowice. Na tyle, na ile jest to możliwe, jesteśmy jako gmina przygotowani na sytuację, gdyby woda zaczęła zalewać domostwa.
          Pod koniec grudnia Instytut Metereologii i Gospodarki Wodnej ostrzegał o możliwości przekroczenia stanu alarmowego na rzece Bug. Jednak wykonawca remontu mostu na rzece w miejscowości Tonkiele zbagatelizował ostrzeżenia. Część maszyn i urządzeń znalazła się pod wodą. Ratowaniem majątku zajmowali się strażacy z Sokołowa Podlaskiego (na zdjęciu).

          Marek Malinowski, tygodnik Głos Siemiatycz, fot. Jerzy Sitarski - KP PSP
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama