Reklama

Wójt szuka oszczędności

19/03/2015 11:58

- Bilansowanie budżetu to sprawa, nad którą zastanawiam się najbardziej. Moje ostatnie działania i decyzje były związane właśnie ze sprawami budżetowymi. Celem jest szukanie oszczędności – takich sformułowań wójt Edward Krasowski, podczas ostatniej sesji rady gminy Siemiatycze, 13 marca, używał najczęściej. Jednocześnie przedstawił kilka pomysłów, by te oszczędności były realne.

Oświata - szkoły do likwidacji?

Wójt Krasowski: - Mamy ok. 13-milionowy budżet, a ponad 6 milionów wydajemy na oświatę, konkretnie na 4 szkoły - gimnazjum i podstawówki w Czartajewie, Szerszeniach, Tołwinie. Wydatki oświatowe, porównując inne samorządy, mamy największe w regionie. Dowóz uczniów kosztuje nas 0,5 mln zł, utrzymanie stołówek szkolnych 0,6 mln zł, oddziały przedszkolne przy szkołach 0,6 mln zł, opłata dla miasta za korzystanie z przedszkoli przez dzieci naszej gminy 0,4 mln, utrzymanie gminnego zespołu obsługi szkół ok. 0,2 mln zł. Subwencji oświatowej mamy ok. 3 mln. Ponad 3 mln musimy więc dołożyć z własnego budżetu. Jak szukać oszczędności? Na pewno nie będzie nerwowych ruchów. Spokojnie trzeba przeanalizować sytuację i podjąć konkretne decyzje. Rozmawiałem z dyrektorami naszych szkół. Dyskutowaliśmy nad tym, na czym możemy w oświacie zaoszczędzić. Moim zdaniem są 4 opcje. Pierwsza - nic nie robimy. Efekt - będziemy dokładać do szkół coraz więcej i za rok czy dwa może to być o milion zł wyższy wydatek, co skończyłoby się kredytem na oświatę. Druga - likwidacja dwóch podstawówek, co wiąże się ze zwolnieniami wielu osób. Trzecia - przekształcenie dwóch szkół w stowarzyszenia, które byłyby organami prowadzącymi i tu oszczędności wynikałyby z pozbawienia nauczycieli uprawnień z karty nauczyciela. Ten wariant stosowany jest w gminie Drohiczyn. Czwarta, również mało prawdopodobna, zorganizowanie czegoś na kształt jednego gminnego zespołu szkół z lokalizacją w Czartajewie, co uchroniłoby nas przed ograniczeniem subwencji w wysokości 250 tys. zł rocznie, z tytułu lokalizacji gminnego gimnazjum na terenie miasta. Koszt utrzymania dziecka w szkole w Tołwinie wynosi ok. 19 tys. zł rocznie, w Czartajewie ponad 10 tys. zł. Myślę, że w wyniku rozmów z dyrektorami będziemy w stanie zaoszczędzić na oświacie ok. 0,5 mln zł. Zapewne wielu osobom rodzi się pytanie - co z nauczycielami? Tygodniowe pensum to 18 godzin. Nauczyciel dyplomowany zarabia ok. 5 tys. zł miesięcznie brutto. Niektórzy mają ponad 20 godzin tygodniowo, inni przykładowo 17. Może częściowym rozwiązaniem problemu będzie łączenie klas? Bo czym różni się informatyka, wf lub śpiew u dzieci z pierwszej klasy lub drugiej, biorąc pod uwagę fakt, że liczebność niektórych klas to zaledwie kilka lub kilkanaście osób? Musimy coś z tym robić i jedno jest pewne - bez niepopularnych posunięć nie obejdzie się. Na pewno w wyniku przekształceń ograniczymy niektórym nauczycielom ilość godzin, a co za tym idzie również pieniędzy. Przeanalizowałem wydatki oświatowe z 20 gmin. Uwierzcie mi państwo, jesteśmy tymi, którzy wydają najwięcej. Ale zapewniam - nic bez zgodny rady gminy.

Reklama

 

Jarosław Konczerewicz, sołtys Kajanki: - Panie wójcie, proponuję nieco zastanowić się nad tymi szkołami. Zlikwidować łatwo. To najprostsze rozwiązanie. Pan mówi ile zarabia nauczyciel. A ile zarabia wójt? Praca nauczyciela jest stresująca. Jak dzieci nie będzie w naszych szkołach, to komu będą potrzebne te nasze inwestycje? Co będzie z tymi budynkami? Jeśli szkoły przejmą stowarzyszenia, to i tak nie pociągną one bez pomocy samorządu. Nasze dzieci będą musiały wyjeżdżać do szkoły lub wstawać do niej o szóstej rano? Do tego chcemy doprowadzić? O zdanie na ten temat trzeba zapytać ludzi. Bo zapewne chodzi o dwie szkoły - w Tołwinie i Szerszeniach. Co mieszkańcy o tym myślą? Ostrożnie z tymi szkołami.

Reklama

Wójt Krasowski: - Cieszę się, że dyskutujemy na ten temat. Ja, w tej dyskusji niestety nie mogę pozwolić na populizm, lecz muszę odnosić się do realiów i możliwości finansowych gminy. Chcemy mieć nadal wszystkie szkoły, chcemy dobrze zarabiać, chcemy porządnego oświetlenia, które świeciłoby jak najdłużej, chcemy dróg, konserwacji rowów, nowych świetlic i wielu innych rzeczy, tylko po raz któryś pada pytanie skąd wziąć na to pieniądze? Mam świadomość, że te wszystkie niepopularne decyzje będę musiał podjąć, a to nie przysporzy mi ani popularności, ani zwolenników. Ale nie po to zostałem wójtem, by być lubianym. Mogę siedzieć w urzędzie, obiecać drogi, świetlice i inne inwestycje i wyszedłby z tego ładny artykuł w "Głosie Siemiatycz". W rozmowach z dyrektorami szkół podkreślam rozmawiajcie z rodzicami, róbcie wszystko, żeby nasze szkoły były najlepsze, niech z naszych szkół nie odchodzą dzieci, a wraz z nimi subwencje oświatowe. Wracając natomiast do kwestii uposażenia, wójt zarabia tyle, ile zdecydowała rada. Natomiast nauczyciel tyle, ile gwarantuje mu karta nauczyciela i myślę, że najistotniejsze jest to, aby każdy uczciwie i rzetelnie na swoje uposażenie zapracował.

Hotel - 100 tys. zł strat przez 4 lata

Reklama

Wójt Krasowski: - Ośrodek pomocy społecznej przenosimy do hotelu przy naszym gimnazjum, a hotel likwidujemy. Za 4 ostatnie lata hotel przyniósł gminie ok. 100 tys. zł strat. Pomieszczenie po GOPS-ie udało się już wynająć prywatnej firmie. Przeniesienie tej jednostki i korzystny wynajem pomieszczeń, które GOPS dotychczas wynajmował powinny przynieść ok. 70 tys. zł rocznie zysku w stosunku do stanu poprzedniego. Urealniliśmy też stawki najmu naszych pomieszczeń na lecznicę dla zwierząt.

Oświetlenie

Reklama

Wójt Krasowski: - Za oświetlenie uliczne płacimy rocznie ok. 250 tys. zł. Mamy 937 lamp. Około 550 jest zmodernizowanych i są to żarówki sodowe o mocy 150 wat. Pozostałe to starego typu lampy rtęciowe 250-watowe. Pomysłem jest więc instalacja lamp ledowych, o mocy 28 lub 56 wat, świecących porównywalnie lub lepiej, przy niemalże 10-krotnie niższym poborze mocy. Roczne koszty z tytułu oświetlenia ulic zdecydowanie spadłyby. Jeśli chodzi o porę świecenie - przyznaję się, trochę sprawę przespałem. Światła zapalają się o godz. 18.20 - za późno. W ubiegłym roku godziny zapalania były analogiczne. W lutym i marcu lampy powinny świecić wcześniej, ale nie będziemy już przy tym kombinować, bo wkrótce sprawa sama rozwiąże się, tzn. zmierzch będzie zapadał później. Jeżeli chodzi o sterowanie oświetleniem i jego serwisowanie, to naszą gminę obsługuje Rejon Energetyczny w Bielsku Podlaskim, za co miesięcznie płacimy ok. 3 tys. zł. Oświetlenie uliczne powinno być regulowane, elektroniczne, zmodernizowane.

Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz fot. CK

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama