Sytuacja powodziowa w naszym powiecie zmienia się. Lokalne podtopienia na Bugu, wylana Pelchówka. Problemy z wyjazdem ze swoich siedzib mają mieszkańcy Twarogów Lackich Gaj, woda zalała gospodarstwo w Czarkówce, a w Pieczyskach powstało jezioro.
Gmina Drohiczyn Bug osiągnął stan ostrzegawczy, ale ze względu na łaskawą pogodę - niewielkie ocieplenie za dnia i przymrozki nocą, woda nie spływa gwałtownie oraz nie tworzą się zatory lodowe. Najbliżej na chwilę obecną rzeka "podeszła" pod gospodarstwa w Tonkielach (najbardziej zagrożone 3 posesje) i Wierzchucy (zalana część kilku gospodarstw, bez budynków). Większe zagrożenie stanowią lokalne podtopienia - z dopływów Bugu lub w wyniku topniejącego śniegu. Np. z tego drugiego powodu w ubiegłym tygodniu woda przelewała się przez drogę w Putkowicach Nadolnych (gm. Drohiczyn) i na odcinku między Wierzchucą a Śledzianowem. Z kolei w wyniku topniejącego śniegu i lodu spore rozlewiska powstały po obu stronach drogi Chutkowice - droga krajowa nr 62. Istnieje zagrożenie, że droga ta może zostać zalana, a wieś odcięta. - Jak na razie Bug nie wyrządza nam większych szkód. Najwięcej pracy mają nasi strażacy ochotnicy z gminy Drohiczyn, którzy momentami nie nadążają z wypompowywaniem wody z piwnic i suteren zarówno w Drohiczynie, jak i miejscowościach na terenie gminy - powiedział nam Wojciech Borzym, burmistrz Drohiczyna.
Perlejewo Gorzej jest w gminie Perlejewo, bo jak co roku szeroko wylała Pełchówka i zagrożonych jest sporo gospodarstw w: Pełchu, Perlejewie, Leszczce Dużej, Leszczce Małej, Pieczyskach. Jednak jak mówią mieszkańcy - taki stan wody zdarza się o tej porze co roku, stąd są oni do tego przyzwyczajeni i powodzi w wyniku wylania Pełchówki nie powinno być. Najwyżej woda podtopi kilka posesji, ale nie wedrze się do dużej liczby budynków gospodarskich.
Najbardziej rzeka ta wylała w Pieczyskach. Z 4 - 5 metrów jej szerokości podczas stanu letniego zrobiło się jezioro. Z jednego z gospodarstw, położonego na skraju, do wsi można dostać się tylko łódką. Wójt Perlejewa, Krzysztof Radziszewski jednak uspokaja: - Dziś (rozmawialiśmy 3 marca) woda wdarła się do budynków w jednym gospodarstwie w Czarkówce - w wyniku spływu z pól. Dużego zagrożenia gospodarstw po obu stronach Pełchówki nie ma, bo woda spływa systematycznie i spokojnie. Woda odcięła jednak wyjazd z Twarogów Lackich Gaj do drogi Perlejewo – Ostrożany. Nie warto ryzykować przejazdu tamtędy, nawet sprzętem o dużych kołach. Mieszkańcom pozostaje wyjazd w stronę Twarogów Lackich.
Cezary Klimaszewski, tygodnik Głos Siemiatycz, fot. CK
Komentarze