Najtrudniejsze są ponoć pierwsze dni upałów, gdyż potem już organizm się przyzwyczaja. Nam chyba będzie trudniej się przyzwyczaić, ponieważ jeszcze kilka miesięcy temperatura była niższa aż o... 60 stopni. Upał daje się wszystkim we znaki.
- Bardzo często wyjeżdżamy do zasłabnięć spowodowanych upałem, średnio 2 - 3 wyjazdy dziennie - powiedział nam kierownik siemiatyckiego pogotowia, lekarz Janusz Niczyporuk. - Głównie jeździmy do osób starszych lub „sercowców”, ale słabną również ludzie młodzi, w pełni sił. Taka pogoda sprzyja zawałom. Upały są szczególnie niebezpieczne dla osób starszych i otyłych. Słabną pacjenci z niskim ciśnieniem. Mieliśmy też wyjazdy do osób, które przesadziły z opalaniem. Chciały mieć piękną opaleniznę, a skończyło się poparzeniem skóry. Jak powiedział Niczyporuk, poparzyć się możemy również w wodzie, która doskonale chłodzi, ale też przyciąga promienie. Niebezpieczne może być także schładzanie rozgrzanego ciała w wodzie. Lepiej stopniowo wchodzić do wody niż raptownie wskoczyć, bo grozić to może wstrząsem fizykalnym, tzw. pokrzywką fizykalną. Do zasłabnięć może dojść również wtedy, kiedy siedzimy w cieniu: - Chyba że jest to miejsce z doskonałym przewiewem, wiaterek chłodzi i aż tak bardzo się nie zgrzejemy. Tu nawet nie chodzi o samo przebywanie na słońcu, wystarczy, że powietrze jest parne i duszne. Zgodnie z radami Janusza Niczyporuka w czasie upałów powinniśmy pić jak najwięcej, nawet 2 - 3 litry wody, w tym również lekko mineralizowanej. Nie możemy dopuścić do odwodnienia organizmu, a trzeba pamiętać, że pocąc się, również tracimy płyny. - Po naszych interwencjach często pozostawiamy pacjenta w domu, czasami potrzebne jest przewiezienie na SOR w celu nawodnienia i uzupełnienia elektrolitów. Trzeba starać się nie dopuścić do odwodnienia organizmu. Odwodnienie może prowadzić do złogów w nerkach lub ostrych zaparć. Na spacery lekarz Niczyporuk zaleca pory wczesne ranne albo wieczorne: - Jeśli nie musimy, radziłbym nie wychodzić w godzinach 10.00 - 18.00. Jeżeli już musimy wyjść na słońce, musimy pamiętać o nakryciu głowy czy nawet parasolce. Niemowlęta do 6 miesiąca nie powinny w ogóle przebywać na słońcu, ich skórka nie poradzi sobie jeszcze z promieniowaniem słonecznym. Pomóc przetrwać upały pomoże nam także lekkostrawna dieta.
Również zwierzętom ciężko jest wytrzymać wysokie temperatury. Możemy im trochę pomóc. - Zwierzęta, podobnie jak ludzie, powinny unikać słońca - zaleca lekarz weterynarii Beata Płotka z gabinetu weterynaryjnego „Bawet”. - Powinniśmy zapewnić zwierzętom cień, np. ustawić wiatę na pastwisku czy w czasie najgorszych upałów wybierać pastwiska z drzewami. Zwierzęta wystawione na działanie promieni słonecznych mogą dostać udaru słonecznego. Futro chroni od poparzeń. Należy też pamiętać o stałym dostępie do wody, co ważne jest dla dużych i dla małych zwierząt. Uważajmy na nagrzany asfalt, na którym łatwo o poparzenie poduszek u psa podczas spaceru. Pamiętajmy też o niepozostawianiu psów w zamkniętym samochodzie choćby na chwilę - jest to bardzo niebezpieczne.
Komentarze