1 stycznia około godz. 22.00 zaalarmowano straż, że pali się drewniany dom przy ulicy Wodociągowej w Nurcu Stacji, a wewnątrz mogą być ludzie.
Pękający eternit słychać było w całej okolicy. Pierwszy z pomocą pospieszył wnuk mieszkającego tam mężczyzny. Dom cały objęty był już ogniem. Szkłem poranił sobie ręce, ale - niestety - nie udało mu się nikogo uratować.
Bardzo szybko przyjechali strażacy OSP Nurzec Stacja dwoma samochodami, za nimi ekipa pogotowia ratunkowego, która udzieliła pomocy poranionemu, strażacy JRG Siemiatycze i policjanci.
Wyłączono prąd w całej miejscowości. Walkę z ogniem ułatwiał nieodległy, sprawny hydrant, z którego zasilano samochody. Już w czasie gaszenia strażacy weszli do środka w aparatach oddechowych, w poszukiwaniu ludzi.
Niestety, znaleziono zwłoki 69-letniego mężczyzny. Po ugaszeniu, w czasie penetracji zgliszcz, odkryto jeszcze zwłoki 60-letniej kobiety. Na miejsce przyjechali policjanci służby kryminalnej. Trwa ustalanie przyczyn tragedii.
jsw, fot. jsw
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze