15 maja odbyła się w Siemiatyczach 23 sesja rady powiatu. Bogaty porządek sugerował długie obrady, tymczasem nic takiego nie miało miejsca. Jedyną interpelację złożył radny Żabiński. Pytanie dotyczyło sprzedaży gospodarstwa w Czartajewie. Jednak w związku z tym, że komisja przetargowa jeszcze nie została powołana, tryb nie został określony, więc odpowiedź starosty była bardzo krótka.
Po kolei zatwierdzano sprawozdania bez słowa dyskusji aż nadeszło głosowanie nad absolutorium dla starosty. Wszyscy wysłuchali sprawozdania z wykonania budżetu za rok 2016 i... nic.
Nikt nie miał żadnej uwagi a głosowanie przebiegło jak po maśle – jednogłośnie. Dziękując za udzielenie absolutorium starosta przyznał, że nie pamięta, aby kiedykolwiek wszyscy radni zagłosowali „za”. Radny Paweł Kowalczyk z SPW tak skomentował tę niespotykaną sytuację: - W zasadzie nie było się do czego przyczepić. Budżet został wykonany, więc nie było powodu do głosowania „przeciw”. Szykujemy się na inną okazję do polemiki.
Potem poszło jeszcze szybciej. Podjęto uchwały likwidujące licea profilowane w Ostrożanach, które istniały już tylko formalnie od czasu poprzedniej reformy edukacyjnej. W przedostatnim punkcie, czyli w sprawach różnych, radny Żabiński zabrał głos ponownie. Tym razem poprosił kolegów o wpłacanie pieniędzy na sztandar dla Cresovii. Ma on zostać uroczyście przekazany podczas obchodów 70. rocznicy powstania klubu. Udało się zebrać 300 zł. Na tym sesja się zakończyła.
Maciej Filipowicz, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot MF
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze