W tegorocznym plenerze w Czeremsze, w ostatnim tygodniu sierpnia wzięło udział siedmioro artystów z różnych regionów Polski.
Daniela Gromackiego zastałam podczas malowania szpachelką. To bardzo pracowity artysta z Hajnówki. Tworzy przepiękne pejzaże. - Z Hajnówki, poza mną jest Marta Świtalska – Świć – mówi Daniel Gromacki. - Jest też Paweł Karpiuk z Narewki, z Kłodawy Jadwiga Pomianowska – Wilde, z Kalwarii Teresa Pietras i z Łodzi Janina Piechowicz. Ludzie z całej Polski, tylko dwoje z Hajnówki. Malujemy, chociaż pogoda niesprzyjająca. Tematem jest Czeremcha. Namalowałem dziewięć obrazów, cieszę się, że tobie się podobają.
Janina Piechowicz z Łodzi, tworzy akwarele. Podczas pleneru namalowała aż 14 prac. Do Czeremchy przyjeżdża od trzeciego pleneru - To było pierwsze moje zetknięcie z Podlasiem. Tutaj rzeczywiście czas się zatrzymał. Jest to też trochę powrót do mojego dzieciństwa, ponieważ pochodzę ze wsi, z sieradzkiego. Teraz mieszkam w Łodzi, ale urodziłam się w Widawie. Jest to powrót do romantyzmu, ciepła, silnego związku z naturą. W mieście tego nie mam, dlatego chętnie przyjeżdżam. W Czeremsze namalowałam cerkiew, dworzec, carskie budynki i oczywiście łąki pełne kwiatów.
Krystyna Kościewicz, fot KK
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze