Reklama

Urzędnicy połączą PKS-y w jedną swoją firmę

25/08/2016 16:40

Czy siemiatycki PKS czekają zmiany? Wygląda na to, że Urząd Marszałkowski w Białymstoku doprowadzi do zmian, nie tylko w Siemiatyczach.

Rzecznik prasowy marszałka województwa, Paweł Staniurski odpowiada:

- W dniu 29 lipca 2016 r. został złożony w sądzie rejestrowym Plan Połączenia Spółki Przedsiębiorstwo Komunikacji Samochodowej w Białymstoku Spółka Akcyjna z siedzibą w Białymstoku („Spółka Przejmująca”) ze Spółkami PKS w Suwałkach Spółka Akcyjna z siedzibą w Suwałkach, Przedsiębiorstwo Komunikacji Samochodowej w Łomży Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Łomży, Przedsiębiorstwo Komunikacji Samochodowej w Zambrowie Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Zambrowie, Przedsiębiorstwo Komunikacji Samochodowej w Siemiatyczach Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Siemiatyczach („Spółki Przejmowane”), wraz z wnioskiem o wyznaczenie biegłego w celu zbadania planu. Plan połączenia został uzgodniony, przyjęty i podpisany przez Zarządy Spółek. Została wszczęta procedura połączeniowa składająca się z kilku etapów - w najbliższym czasie plan będzie podlegał badaniu przez biegłego rewidenta w zakresie jego poprawności i rzetelności.

Reklama

Według marszałka Jerzego Leszczyńskiego chodzi o względy ekonomiczne, o obniżenie kosztów i zwiększenie przychodów. Zniknąć ma też wewnętrzna konkurencja na liniach przewozowych i walka między przewoźnikami, którzy kursują na tych samych liniach.

I już od stycznia byłoby jedno podlaskie Przedsiębiorstwo Komunikacji Samochodowej w Białymstoku. Byłby jeden prezes, jedna kasa i pięć oddziałów w naszym województwie.

Czy dyrektor siemiatyckiego PKS Ryszard Błoński straci stołek? Nie wiadomo. Nie chciał się na ten temat wypowiadać, odsyłał do urzędu marszałkowskiego po odpowiedzi.

Reklama

Wiadomo, że trzy istniejące związki zawodowe w siemiatyckim PKS nie godzą się na, jak to nazywa marszałek, proces inkorporacji. Przeciwne są Solidarność (przewodniczący Andrzej Biały), NSZZ pracowników (Roman Zdrojewski) i Związek Zawodowy Kierowców (Zenon Goliński)

Szef NSZZ Roman Zdrojewski:

- Jesteśmy przeciwni, ale tutaj nic nie możemy, nic nie zdziałamy. Zresztą związków w tej sprawie nikt o opinię nie pyta. Urząd marszałkowski jest właścicielem i to co robi, to w sumie nie konsolidacja, tylko ich działania mają inną nazwę. Chyba inkorporacja. Zresztą do tej pory nikt nam oficjalnie nie powiedział, że takie coś ma mieć miejsce. Co prawda było zebranie z przedstawicielami marszałka, ale oprócz zapowiedzi pewnych działań oficjalnie żadnego pisma nie otrzymaliśmy. Nam jako związkowi chodzi tylko o to, aby nie było zwolnień pracowników i obniżki wynagrodzeń.

Reklama

Paweł Staniurski dodaje:

- Nie jest planowana likwidacja oddziałów. Zwolnienia również nie są planowane. O wszelkich technicznych szczegółach połączenia będziemy informować na bieżąco po ocenie planu przez sąd.

To uspakajające słowa, ale czy wystraczające dla pracowników PKS?

- Zenon Goliński stawia sprawę twardo: - Po co mamy się łączyć? Z kim? Nasz siemiatycki PKS jest lepszy niż białostocki. Mamy się z nimi dzielić?

Z ostatniej chwili: przedstawiciele związków zawodowych wszystkich wymienionych wyżej oddziałów zostali zaproszeni do wojewody na rozmowę 26 sierpnia w sprawie przygotowywanej przez marszałka inkorporacji.

Reklama

W siemiatyckim PKS pracuje 112 osób, tabor liczy 68 autobusów.

Jacek Piotrowski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. JP

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama