Reklama

Żubr został zabity

20/09/2007 18:54
O przypadkach pojawiania się żubrów informowali okoliczni mieszkańcy już od kilku miesięcy. Kiedy jeden z nich w okolicach Augustynki koło Nurca Stacji zaatakował starszą kobietę zrobiło się o tym głośno. Nagle okazało się, że podobne przypadki były w Wilanowie i jeszcze raz w Augustynce.


          Po obserwacji zwierząt zauważono, że atakującym jest tylko jeden z żubrów. Zbigniew Czarnecki z Wydziału Rolnictwa, Leśnictwa i Ochrony Środowiska w Starostwie Powiatowym w Siemiatyczach twierdzi, że jak żubr raz zaatakuje człowieka, będzie to czynił nadal. Od kilku dni do Augustynki zaczęli przyjeżdżać policjanci, strażacy a także ekipa pracowników z Białowieskiego Parku Narodowego i Zakładu Badania Ssaków PAN.
          Według pracowników Zakładu Badania Ssaków prawdopodobnym powodem agresji zwierzęcia było to, że ludzie próbowali odganiać je, gdy podchodziło do domostw. Żubr atakując, bronił się wiec przed ludźmi. Specjaliści stanęli przed dylematem - co dalej? Zastrzelić żubra, czy uśpić i przewieźć do rezerwatu” A może wystarczyłaby kampania informacyjna, o tym jak się zachowywać w przypadku pojawienia się zwierzęcia? Decyzję miał podjąć minister środowiska.
          - W oparciu o odpowiednią decyzję ministra środowiska, wydałam dzisiaj (11 września) polecenie wyeliminowania tego żubra. Chodziło o bezpieczeństwo mieszkańców. Eliminacji dokonał odpowiedni człowiek naszego parku narodowego - powiedziała dyrektor Białowieskiego Parku Narodowego Małgorzata Karaś.

          Jacek Piotrowski, Tygodnik Głos Siemiatycz
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama